brak logo

Camping Maszoperia - Polsporty Sp.z.o.o

Jastarnia

Opinie o Camping Maszoperia - Polsporty Sp.z.o.o

anonim 2011-06-03 15:51
Poczytaj opinie o tym campingu, jak nie masz mocnych nerwow to nie polecam.
Anonim 2012-05-17 10:34
Camping ten wyzywskuje ludzi pracuja tam po 14 15 a nawet 16 godzin dziennie wyzywaja ludzi od najgorszych. Pracowalam tam i nikt nigdy mnie tak nie obrazil jak to czarne babsko. Wyzywaja ludzi od durni gowien i glupich debili. To jest normalne? Piora sie po gebach przy gosciach a wlascicielka w sezonie lata z kwiatka na kwiatek. Godne pozalowania.
Rozczarowany 2012-06-09 10:07
Chciałbym dolać trochę dziegciu do tego miodu,Pani [usunięte przez moderatora] musi być bardzo dojrzałą,żeby nie powiedzieć starą kobietą.Wnioskuję że poprzednią jej pracą był pobyt w s[usunięte przez moderatora] bo tylko tam traktowano ludzi gorzej niż maszoperii.Prymitywny właściciel,produkt aparatu ubiegłego ustroju,jego żona Przywieziona z jakiegoś pueblo gdzie cała wioska jadła z jednej miski--jeśli ją w ogóle mieli.Przepracowałem tam Trzy dni i podziwiam tych tych którzy tam pracują dłużej,,rekord to 1(jeden)miesiąc.Jeden z pracowników przy mnie pracował bez przerwy ponad 30 godzin.Nie widziałem ani razu aby się ktoś z właścicieli choćby raz uśmiechnął do swojego klienta,o pracowniku zapomnij.Jadąc do pracy tam jako kucharz,kelner czy ktokolwiek inny zawsze licz na dodatkową fuchę praca przy rozbudowie campingu,dziewczyny do sprzątania WC i łazienek.Przy wjeździe na camping zagranicznych gości właścicielka się chowa bo jej wstyd że nie ma pojęcia o rozmowie w jakimkolwiek obcym języku,
marcela 2013-06-17 09:45
Maszoperia = szpital psychiatryczny. Pracownicy mają zakaz zawierania znajomości z pracownikami pobliskiego surf shopu i surf pointu. Właśccielka traktuje pracowników jak niewolników. Cały czas wydzwania, nawet jeśli ktoś ma wolne musi być cały czas pod telefonem. W restauracji próbują wprowadzić nienawiść między wszystkimi pracownikami. Na koniec zmiany wszyscy są indywidualnie przepytywani o pracy współpracowników. A ! przepraszam, tam nie ma zmian. Pracuje się od rana do zamknięcia 7 dni w tygodniu. Pracowałam tam jeden dzień, o jeden dzień za dużo. Byłam w szoku jak zobaczyłam co tam się dzieje - nie do opisania.
Jeśli nie chcecie przechodzić prania mózgu, nie wybierajcie się do Maszoperi !!
pyton 2013-12-29 22:29
Witam wszystkich.
Pracowałem w tym pięknym miejscu(bo miejsce jest naprawdę piękne)jako złota rączka i jako ochrona w nocy.
Trwało to około tygodnia....może dłużej.
Praca była bardzo ciężka a dzień pracy to nawet 18 godzin.
(Proszę pamiętać że to camping...i że bez takiego poświęcenia ze strony pracowników mowy nie ma o jakimkolwiek sukcesie).
Popracował bym tam pewnie dłużej,gdyby nie wyjątkowo chamskie zachowanie i wypowiedzi właściciela w stosunku do moich współpracowników i do mnie.....a na takie zachowanie w stosunku do siebie nie pozwolę.
W NORMALNYM campingu dobry pracownik przy tej ilości pracy zarobił by niezłe pieniądze co zrekompensowało by wysiłek włożony w pracę a pracodawca(tak sądzę) robił by wszystko żeby takiego pracownika docenić bo to by się jemu opłacało.
W tym campingu nie znajdziecie ani godnego zarobku ani szacunku na jaki zasługujecie a tylko poniżenie niezwykłe chamstwo ze strony pracodawcy a jedyną zabawą jest tu..... możliwość pracy do upadłego.
Jeśli ktoś jest masochistą....albo uprawia survival jak np.pan (usunięte przez administratora) i chce się sprawdzić fizycznie i psychicznie,to to jest idealne do tego celu miejsce.
Moim zdaniem właścicielami tego campingu powinni zająć się ludzie zajmujący się prawami pracownika i prawami człowieka.
Taki agent powinien się tam zatrudnić i po sezonie (jeśli da radę)zdać raport przełożonym.
I to by wystarczyło.
Życzę DO SIEGO ROKU.
leons777 2014-06-23 16:07
Witam, nie pływam (latam) na deskach, jednak spędziłem kilka dni na kempingu maszoperia koło Jastarni.

Nigdy w życiu już tam nie zostawię złotówki, chamstwo, bezczelność, głupota oraz lekceważenie gości przez teraźniejszego właściciela oraz jego nikaraguańską małżonkę poprostu zwaliła nas z nóg.....na dzień dobry !

W życiu się nie spotkałem z przywitaniem w stylu - cyt. " jak wam sie nie podoba, to wypad !"

gdyby nie wcześniejsza wpłata i małe dzieci zmęczone długą podróżą, nie zostalibyśmy tam ani sekundy dłużej !!!

A nie podobało nam się, po pierwsze - wynajeliśmy duży kemping sześcioosobowy na dwie rodziny 2+1, na miejscu okazało się, że jest tylko jedno

miejsce parkingowe, łamanym polskim (właścicielka) dowiedziałem się, że mam zaparkować swój samochód poza granicami ośrodka, miejsce okazało się nieogrodzone, niestrzeżone i nieoświetlone w nocy i ja tam miałem zostawić swój przecież niemało warty samochód, osoba która mi to zasugerowała, o wyjątkowo cygańskiej urodzie i sposobie bycia, wzbudziła we mnie uczucie lekkiego niepokoju o mój pojazd pozostawiony bez żadnego nadzoru. Ponadto, bardzo nie lubię gdy ktoś mnie traktuje jak intruza i próbuje mnie ustawiać według swojego widzimisię, a takie wrażenie miałem podczas całego pobytu w tym miejscu.

Pogoda była średnia, więc nic dziwnego, że całą noc padał deszcz, w wyniku czego zawalił się nieudolnie rozstawiony przedsionek, zalewając wodą

nasze rzeczy, w recepcji dowiedzieliśmy się, i tu następny cytat - " Pan wynajol, pan robić" wtf ???

jednak tu z pomoca przyszli nam wcześniej poznani chłopacy którzy tam pracują, niestety nie mogę wymienić ich imion, ponieważ mają w obowiązku olewanie gości pod goźbą utraty pracy.

Toalety, prysznice takie sobie, rano czysto, później juz tylko gorzej, zero papieru, zero mydła, generalnie syf !

NIe mam
Kite fan 2014-07-08 21:37
Maszoperyjska masakra. Nie wiadomo od czego zaczac. Moze od poczatku jak wjezdza sie na camping juz jest problem, pani o ciemnej karnacji srednio rozumiejaca i mowiaca po polsku , z plikiem dwustuzlotowek w rece , robi awanture kazdemu przyjezdzajacemu, szczyt chamstwa. Nie mozna sie w ogole dogadac , dolicza do rachunku po kilkaset zlotych , traktuje jak onteuza , zlodzieja, oczywiscie nie wystawia rachunku z kasy fiskalnej tylko wszystko na jakis podejrzanych kp:/ nastepnie idziemy do wynajetej przyczepy, oczywiscie przyczepa w oplakanym stanie a dwie ukrainki spisuja kilkadziesiat uszkodzen w przyczepie i licza cztery szklanki... Zenujace, po raz kolejny czujemy sie jak zlodzieje,,, niestety nie wpadli na pomysl by zrobic zdjecia wiec pol godziny z glowy. Wresczie mozna poplywac , ale wracamy z plywania i dostajemy opierdol od brzuchatego goscia ze nie mozna pod prysznic w piance i trzeba sie rozebrac przy smietniku. Pan straszy ze nie wpusci nastepnym razem na camping. Prysznice tylko dwa na caly camping, smrod grzyb, o papierze w toaletach mozna zapomniec , oczywiscie ani sladu po jakichkolwiek srodkach czystosci. Oczywiscie jak korzystamy z toalety musimy uwazac na latajace ptaki ktore sraja na glowe. Idziemy jesc: obsluga na campingu totalnie bez rozumu, jedzenie bardzo drogie i niedobre, pani oczywiscie nic nie kuma wiec ciezko rozliczyc rachunek, probujemy wyjechac z campingu, oczywiscie problem, niekumate baby w recepcji probuja przeczytac plakietke bo oczywiscie system skanujacy rejestracje nie dziala. Podsumowujac : syf, chamstwo drogo i mobing pracownikow. Az zal patrzec... :/
weekendowi goście campingu 2014-07-25 12:54
Sam camping ocenialiśmy pozytywnie- do póki nie mieliśmy wątpliwej przyjemności poznać właścicieli, a szczególne właściciela. Trudno opisać go inaczej jak buc,cham i prostak. Traktuje swoich gości jak zło konieczne jest niemiły i niegrzeczny.
Brak miejsc na campingu nie przeszkadza mu wpuszczać następnych gości brać kasę a potem przeganiać z miejsca na miejsce.
W knajpie cena w menu to jedno a na rachunku to drugie.
O paragonach można zapomnieć- ale tym zajmą się już służby to tego powołane.
Od lat jeździliśmy na różne campingi w tym na półwyspie ale to co zobaczyliśmy tam to .... brakuje słów.
Jeżeli nie chcecie sobie skopać wakacji to NIE POLECAMY TEGO MIEJSCA.
Anoni m 2014-09-28 21:34
Urząd Miasta Jastarni powinien rozwiązać umowę z Tym typem i to w trybie natychmiastowym. Długo tam pracowałem i wiem co tam się dzieje. Ludzie to powinni dawno zamknąć!!!!!!!!!!!!!!!!
ccp 2015-01-19 11:50
ja tam pracowalem i mysle inaczej szefostwo bardzo wpozo sa pomoci niewiem co wy odnich kcecie musza ten cemping trzymac sztywno bo by balagan powstal a szef jaki jest taki jest ale hlop stara sie o pracownikow i chociasz raz w tygodniu wolne daje pozdrawiam
pracownik 2015-03-17 14:17
Witam nie zgadzam sie z tym co TU przeczytalem.!!! A wiec tak wlasciciele są bardzo dobrymi ludźmi czasami nerwowi ale cóż glupota i brak myslenia ludzi którzy tam przyjeżdżają do tego doprowadza również i pracownikow ludzie myślą ze jak tam są to są najlepsi i najmądrzejsi i wszystko trzeba robić jak oni chcą, a tak nie jest są zalosni i bezmuzgowi. Jeśli chodzi o prace jezdze tam od 3 lat i nie narzekam zawsze sie dogaduje i dobrze zarabiam mam wolne i nie pracuje wcale po 16 godzin, wiadomo nie którzy pracują krócej bo jak ktoś sie nie nadaje to cos po co taka osobę trzymac, albo jak sie mówil zrob to tak a ktoś nie ma kompetencji i jeszcze wmawia ludziom doświadczonym ze jest dobrze to coz. Toalety są czyste jak by ludzie o nie dbali a nie wchodzili robili co swoje i nawet nie spukuja wody to nie ma co sie dziwic, albo wchodzą z pelno piachu pijanka pod prysznic zatykając wszystko to coz macie to co sobie zostawiacie. Papier i mydlo to towar deficytowy ludzi po prostu go kradną i to strasznie widzialem kilka razy taka sytuacjie także sory lradniesz to nie ma proste. Restauracjia ma ceny duże to ja nie wiem takie same jak w innych knajpach na polwyspie no coz to jest sezon i nadmorski klimat wiec i ceny są nadmorskie :) zawsze jest jeszcze biedra. ;) i zawsze ceny są zgodne na rachunku i na paragonie,którego czesto klienci nie zabierają. Na campingu jest dużo atrakcji są animacjie z bardzo fajnymi ludźmi imprezy na których sie zawsze dobrze bawia i ludzi i pracownicy. Na recepcji pracuja dobre dziewczyny ale tak jak mowilem wcześniej jak ktoś sie zachowuje jak gbur to i tak jest traktowany. To chyba tyle z wyjasnienia co do Maszoperi. Mysle ze ludzi powinni najpierw sie zastanowic nad swoim zachowaniem a pozniej ocenisc innych. Bo uprzejmość i kultura dziala w obie strony. A pracownikow którzy zostali zwolnieni z braku wiedzy i kompetencji wykonywanych zadani oraz checi do pracy niech nie wypisują glupot. Pozdrawiam wszystkich. :)
byly 2015-04-14 18:40
Zbliza sie sezon i wlasciciel chce zrobic reklame.Pracowalem z tym Panem.Koszmar...Krzyk,napady szalu..
fellowman 2015-04-20 17:45
Ja trochę z innej beczki.... - szukam kontaktu z osobą wynajmującą w tym roku pole B5 , ewentualnie B8 lub B9. Chodzi o ustawianie przyczep 1 maja br.
Mój e:mail fellowman@wp.pl
nemo 2015-06-06 20:43
odradzam odradzam jeszcze raz odradzam..szpital psychiatryczny to chyba nic w porownaniu z atmosfera i zachowaniem wlasciecieli
klient 2015-06-10 06:44
podając się za "pracownika" nie zagłuszysz potęgi internetu, jesteś spalony
przyszly pracownik 2015-07-04 18:59
To w koncu jak tam jest? Wybieram sie tam do pracy w restauracji na kelnerke i po tym co tutaj przeczytalam to mi sie odechcialo jechac..
pyton 2015-07-04 20:59
....jeśli masz silny charakter,lubisz hardkor a fakt że twój przyszły szef to po prostu zwykły(i tu powinno być niecenzuralne słowo},....powiedzmy ''inteligentny,uprzejmy,wrażliwy,miły życzliwy,wyrozumiały inaczej'' ,nie jest dla ciebie przeszkodą....to i tak się nad tym zastanów i to mocno.
Moim zdaniem szkoda twojej psychiki.
przyszly pracownik 2015-07-05 11:37
Ale co on takiego robi? Bo ja sie obrażać nie dam. A jak ekipa tam jesli chodzi o pracownikow?
przyszly pracownik 2 2015-07-09 23:01
Mega cueszylam sie ze znalazlam prace w super lokalizacji a teraz tez sie boje... co robic ? Co robic....?
Były pracownik restauracji 2015-08-09 23:09
Pracowałem od maja do końca lipca (nie w tym sezonie)i chociaż wstępnie byliśmy umówieni to się spakowałem i wyszedłem. Właściciele drą się na gości i na pracowników. Powodów w zasadzie brak. Każdego z załorzenia traktują jak złodzieja. Jakby się nie starać to nie ma znaczenia. Widziałwm dziewczyny które odchodziły z płaczem po dwóch dniach bo od czarnej mamby która jest na stałej bani usłyszały że są niedorozwniętymi idiotkami. Urzyjesz szmatki w innym kolorze do czego innego to usłyszysz że wyrą ci nią mordę. Przyjdzie szef wyda polecenie,wykonujesz. Wpada żona z krzykiem że masz to robić inaczej, wraca szef i wyzywa że nie robisz jak chciał. Tak po kilka razy dziennie. Praca 7 dni w tygodniu po 16 godzin. Co mi akurat nie przeszkadzało bo z tym się liczyłem. Tak to wyglądało na obsłudze restauracji. Acha jak rozmawiasz z gośćmi lub pracownikami innych sklepów lub szkółki kaitowej o pogodzie to mówią w oczy że knułeś żeby ich okraść. Widzą te rozmowy na wszecobecnym monitoringu bo sie przy nim zmieniają przez cała dobę. Przyznaję płacili uczciwie i w terminie. Ale szkoda stresów.
Były pracownik restauracji 2015-08-09 23:31
Dodam że nie jestem żadną rozwydrzoną gimbazą. Mam doświadczenie i od kilu lat pracuję sezonowo w knajpach poza miejscem zamieszkania i sobie chwalę. Maszoperia to pierwsze miejsce z którego uciekłem uznając że to nie jest miejsce dla normalnych ludzi.
Sierotka 2015-08-31 14:58
Praca w Maszoperii to doświadczenie zaiste specyficznej natury, z pogranicza horroru, słabej komedii oraz dramatu psychologicznego. Zatrudniona jako kelnerka ze stawką 8/h (a w rzeczywistości pracująca na stanowisku kelnerki, barmanki, kasjerki oraz sprzątaczki) wytrwawszy 2 miesiące, co w warunkach maszoperskich jest niebywałą sprawą, postanowiłam ratować cudem uchowane resztki zdrowia fizycznego i psychicznego. Szefostwo żywcem wyciągnięte z nikaraguańkiej dżungli, kulturą i zwyczajami nie odstają środkowo-amerykańskiej dziczy. Szefowa po wejściu w krąg cywilizacyjny, zaprzestawszy spożywania posiłków z liści, co zapewne praktykowała w swym rdzennym środowisku, w restauracji wprowadziła konsekwentny terror i mobbing. Wyzywana byłam od sierot (nie mam mamy i taty, bo nie nauczono mnie sprzątać), złodziei oraz złych kelner. Do dziś, gdy widzę na ulicy Beagla (pies Szefowej-Rico ,który jako jedyny doświadczył na terenie Maszoperii jakichkolwiek pozytywnych emocji od Carmen), to szukam najbliższego kija. Gdy dochodzi do mnie zapach Domestosa (ulubiony środek Szefowej do czyszczenia dosłownie wszystkiego) to dostaję ataku paniki. Do pracowniczych posiłków na stołówce powinni dosypywać z 3kg koksu, bo to jedyny posiłek jaki zjesz w ciągu dnia roboczego, którego średnia długość to 16h. Może z głodu znajdziesz coś na zmywaku, ale musisz się kryć, bo jeszcze zobaczą na kamerach, że w pracy jesz. Nie wydaj jednego paragonu, co uwiecznione będzie na szpiegowskiej kamerze - czekaj, aż przebiegnie szef, a za nim szefowa z Rico i będą wyzywać Cię od złodziei i idiotek przy pełnej restauracji. Usiądź na 2 minuty, bo po obsłużeniu 100 stolików nie czujesz dolnych kończyn -odbierz telefono od szefowej z informacją ,Jeśli Ci się nudzić to Ty myć okna.' Jeśli ktoś z Was się tam wybiera w celach zarobkowych, to radzę zakupić dobry starter. 0,5 Krajowej, na każdy dzień to wyprawka wystarczająca, aby zmierzyć się z realiami Maszoperii i przeżyć niezapomniany obóz pracy życia, serde
Sierotka 2015-08-31 22:28
cznie polecam. Dobra opcja dla ludzi żądnych wrażeń natury masochistycznej.
Maki 2016-04-15 05:18
Wybieralem się właśnie tam ale teraz mam watpliwosci. Czy ktoś mógł by podać jakieś dodatkowe informacje, może coś się zmieniło?
Mistrz Świata 2016-05-12 16:17
Kochani, najlepsze jest to, że mimo druzgocących opinii...tam nadal przyjeżdża komplet gości :) buractwo, chamstwo i brak jakiejkolwiek umiejętności zarządzania tym syfem jest ratowane przez zwykły popyt. Dobra rada? NIE JEŹDZIĆ TAM, NIE PRACOWAĆ TAM, ZGŁASZAĆ DO SANEPIDU, OCHRONY KONSUMENTÓW, PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI PRACY i innych urzędów, które zaprzestaną dobrobytu właścicieli, których manier uczono na stepach urokliwej ameryki południowej.
1
Anonimek 2016-06-02 13:51
Czesc, mam tam jechać do pracy za bar w tym sezonie..a mam spory kawał drogi..naprawdę jest taka tragedia? Chciałam jechać odpocząć psychicznie od codzienności..Ale z tego co widzę to po tym doświadczeni wyląduje wyląduje psychoatryku.
pyton 2016-06-02 18:24
...kochana tam się nie pchaj,to już lepiej na sezon do Biedronki na magazyn.
No może niewiele lepiej....aaaale lepiej.
Przynajmniej sobie zarobisz.
A tu nie zarobisz i psycha siądzie.
HELOŁ 2016-06-08 11:12
Nie rób tego. Psychicznie to się najwyżej wykończysz.
Rondon 2016-06-09 21:30
Ludzie nie jechac tan do pracy ,maskara ,bylwm tam 2miechy w tamte wakacje widzie sie ze tyle wytrzymalem z tymi pojebami wlascicielani,,ukrainki ktore tan pracuja traktowane jaj niewolnicy,w ogole wszyscy tak traktowani,kase wypłaca umowiona ake jak wczwsniej sie nie dostaniecie kurwicy,nie spakujecie i pojedzie stamtad chcac zapomnienic o tajim doswiadczeniu
Miejsce fajne nawet zajebiste,ale wlasciciele ,czarna mamba z rico:))i jej maz wlodek kawal huja masakra nie polecam tam jechac do pracy,chyba ze ktos lubi ostry hardkor
gucik 2016-07-04 14:13
Wszystkie negatywne opinie powyżej niestety są prawdziwe. Co prawda nie pracowałem tam, ale przyjeżdżam co roku wypocząć i widzę jak traktowani są pracownicy (niewolnicy). Tak jak już ktoś pisał - sanitariaty totalny syf, brak mydła, papieru a nawet... regulacji temperatury wody pod prysznicem!! Najlepiej, gdy człowiek spieczony słońcem chce wziąć chłodny prysznic, a tam prawie że wrzatek ze słuchawki, albo gdy dzień jest chłodny, a woda równie zimna :) Stołówka - zapomnijcie! 2 dychy za 3 ziemniaki, odrobinę surówki i kotlecik takich rozmiarów, że 5 latek by się ledwo najadł. Restauracja trochę lepiej - ceny wyższe, porcje sensowne, smacznie, ale niewykwalifikowana ekipa myli często zamówienia. Camping - miejsce piękne i warunki do uprawiania sportow wodnych idealne, ale właściciele - jak już wiecie z powyższych komentarzy to najniższa liga. Chamstwo, prostactwo i nieuprzejmość na każdym kroku.
To tyle, pozdrawiam :)
kelnerka 2016-11-30 21:38
prawda prawda i jeszcze raz prawda. Właściciele to chamy i prostaki którzy nie szanują ludzi a pracowników traktują jak swoją własność , ponad 300 h w miesiącu to tam norma. Brak jakiegokolwiek posiłku pracowniczego. Ludzie pytają kelnera czy dobre a on mówi że nie wie bo ma zakaz jedzenia , nawet kupić nie może po pracy, absurd. Czarna sama próbuje nastawić pracowników na samych siebie żeby donosili na kolegów. Oszczędza nawet na serwetkach i ścierkach do wycierania stołów. A i zapomniałem według niej to wszyscy są złodziejami i wszystko kradną.
Monika 2017-02-03 21:27
Nie polecam tam przyjeżdzać! Mówiąc ogólnikowo jest tam syf i obustwo. Baba murzynka- szefowa to okrutna kobieta. Wykłóca się ze mną o pierdoły tak samo jak jeden z pracowników, który notorycznie się wtrąca. Obsługa jest bezczelna! Toalety to porażka. Nawet nie mogę się spokojnie wysrać, bo ptaki mi nad łbem latają. Podłogi usyfione, ciągle nie ma papieru. Są tylko dwa prysznice na wszystkich ludzi i uważam to za niehigieniczne. Kolejki są potworne. Nie mogę nawet dupy porządnie podmyć tymi zjebanymi natryszczkami. Najbardziej wkurzające jest to jak do czwartej nad ranem dudnią muzykę na maxa w tej restauracji i co najlepsze nikogo tam nie ma, żadnych ludzi pustka! Ani razu się tam nie wyspałam. Później o ósmej rano wszyscy animatorzy puszczają piosenki i się drą. MASAKRA. Jak już planujecie te wakacje to radzę zainwestować w hotel.
1
Monika 2017-02-03 21:48
No i nie muszę dodawać, że otrułam się tym jedzeniem z tej restauracji i cały dzień rzygałam.
Happy 2017-03-06 10:41
Dziekuje wam ludzie za info na temat tego miejsca.wczoraj prawie zarezerwowałem tam wakacje.Myślę że to byłby prawdziwy koszmar .moja dziewczyna mogłaby.mi tego nie wybaczyć.,:)
kamil 2017-03-18 19:15
pieprzenie o szopenie. pracowałem tam rok temu i chętnie wrócę. Ludzie spoko. szefostwo tez.
xxx 2017-03-23 09:59
Kamilu jade tam jako do rozbudowy tego miejsca powiedz mi czy warto .bo mam wyjechac 01.04/2017 i teraz juz kurwa nie wiem czy ten facet naprawde jest takim rzydem jak tu nie ktorzy piszą ?
xxx 2017-03-23 10:00
Kamilu jade tam jako do rozbudowy tego miejsca powiedz mi czy warto .bo mam wyjechac 01.04/2017 i teraz juz kurwa nie wiem czy ten facet naprawde jest takim rzydem jak tu nie ktorzy piszą ?
waldek 2017-03-30 10:36
witan tesz tam jade morze cos wiesz wiencej
Piko 2017-04-22 04:38
Ktos wyzej napisal trafnie 'lubisz hardkor to ci sie spodoba'. Jesli twoja granica zniesmaczenia znajduje sie dalej niz u wiekszosci ludzi to sie tam odnajdziesz. Pracowalem tam kilka tygodni (w tamtym sezonie nikt na knajpie nie wytrzymal dluzej niz ja), dla mnie bylo... ciekawie, wiem ze nigdy nie doswiadcze tylu absurdalnych sytuacji. Normalnie jak w dobrej czarnej komedii. Codziennie bedziesz wytrzeszczac oczy i pytac co tu sie odwala? Tylko tu masz szanse zobaczyc malzenstwo wlascicieli szarpiacych sie ze soba przy klientach w restauracji, tylko tu masz szanse przepracowac w ciagu doby 20,5h. tylko tutaj nabijajac cos na kase o 2 w nocy gdy podrapiesz w glowe momentalnie dostaniesz telefon od szefowej z pytaniem czy wszystko w porzadku.
Zeby przetrwac potrzebujesz humoru, pozytywnego nastawienia, zlewania, umiejetnosci przetrwania w niskich standardach (tipsiary zawsze zawracaja tego samego dnia), bezczelnosci (szefowa lubi, z nia wiecej pogadasz, posmiejesz sie z nia/z niej, co lubi wladek nie wie chyba nikt).
Ekipa poza tym byla fajna a Kamil jest weteranem, chyba jedynym, ktory tam wrocil :D
znajoma 2017-04-27 00:24
Jeżeli ktoś ma mocne nerwy to wytrzyma. Szefostwo nie jest aż takie złe. Wiadomo czasami przeginają z reakcjami no ale szczerze mówiąc trzeba użerać się z "osobami" którzy mają kasę i uważają, że mogą wszystko. Nie mówię, że szefostwo nie przegina bo czasem pewne sytuacje są irytujące i wku*wiające ale jeżeli ktoś nie chce pracować to zawsze może wyjechać....Tak jak Kamil napisał ludzie są spoko no i miejscówka super.
MrCruise 2017-07-06 19:47
Witam
Czytam Wasze komentarze i zastanawiam się czy jechać tam do pracy.....?
Mam pracować jako pracownik gospodarczy,porządkowy,pilnowanie ośrodka itp.
Każdy pracował tam na innym stanowisku.
Jechać czy odpuścić?
Animator 2017-07-22 12:00
Witam, czy ktoś pracował tam jako animator?
Proszę o wiadomość jak tam traktują animatorów czy praca jest przyjemna? Bo z tego co czytam to zaczynam się obawiać czy to dobry pomysł na wyjazd
Zostaw swoją opinię o Camping Maszoperia - Polsporty Sp.z.o.o - Jastarnia
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Camping Maszoperia - Polsporty Sp.z.o.o