brak logo

Manekin Firma Handlowo-Gastronomiczna Restauracja

Bydgoszcz

Opinie o Manekin Firma Handlowo-Gastronomiczna Restauracja

oloo 2012-09-09 17:25
Warunki pracy fakt nie sa lekkie, ale atmosfera ludzi duzo nadrabia bo jest bardzo dobra a co do haraczu to nie jest 10% tylko 1 % wiem bo tez tam pracowalam.
fakt kelnerzy zarabiaja 6 zl na godzine ale maja tyle napiwkow ze wychodza pieniezniej najlepiej ze wszystkich pracownikow. Tam praca kelnera nie meczy tak jak na innych stanowiskach.
kasia bbbb 2013-05-16 08:14
Ta restraracja to jakieś nie poruzumienie ( usunięte przez administratora ) a jak dostanieś to śmieszna i ta stawka 6 zł heeee
meg 2014-06-30 09:58
Parcowalam w manekinie w Warszawie, totalna masakra, wszystko trzeba robić samemu, napoje , stroić nalesniki, za mało kelnerów jak na taki przemiał ludzi. Nie masz czasu zjesć ani iść do Wc, na rozmowie slyszysz o pracy po 8 h a w rzeczywistości tyrasz po 13/14 i i tak jeszcze krxywo patrzą jak chcesz wczesniej wyjsć. Ogólna masakra nie polecam. (usunięte przez administratora)
1
Lilka 2014-07-03 12:47
Masakra.
Byłam tam na rozmowie kwalifikacyjnej jakiś czas temu. Na "panią menedżerkę" czekałam pół godziny. Gotowało się we mnie, ale wiadomo - potrzebowała pracy - zaczekałam. Rozmowa odbywała się w jakimś śmierdzącym kantorku, gdzie dokładnie słychać było odgłosy z kuchni, o zapachu nie wspomnę. Pytania, które chyba miały być HR-owe, ale trochę nie wyszło, i "pani menedżer", która nie potrafiła nawet poprawnie używać zaimków,np. POWIEM JA TOBIE. Co chwila do tej kanciapy ktoś wbiegał i o coś pytał, na co ona odpowiadała warknięciem. Uciekłam, gdzie pieprz rośnie! Ubrania śmierdziały nawet po praniu.
Prażyna 2014-07-22 07:58
Pracowałam w manekinie w warszawie, super atmosfera. Zarobki b.dobre jak dla młodych ludzi, niestety nie ogarniałam przy tak dużym ruchu, oraz nie moglam zostać godzine/dwie dłużej gdy było to potrzebne, nie dziwie sie ze poleciałam. Podobała mi się troska ekipy, po moim wypadku. Dochodze powoli do siebie, juz mam tylko plaster. Pozdrawiam manekina!
Mła 2014-10-20 19:34
Pracowałam w manekinie w Warszawie KATASTROFA, pracujesz 7 zł za godzinę, wszystko robisz samemu : dekorujesz naleśniki ( surówki nakładasz, sosy) napoje ( głupie kawy które zajmuję od cholery czasu ), jesteś sprzątaczką, magazynierem, czyli po prostu wykorzystują Cię jak mogą. Jeśli kończy Ci się zmiana o 16 to nie jest tak że wybija 16 i uciekasz do domu, oj nieeeee... najpierw musisz zamknąć wszystkie swoje stoliki a potem musisz poczekać aż Państwo managerowie łaskawie dokończą swój posiłek i z wielką łaską się z Tobą rozliczą i puszczą do domu i wielkie zdziwienie dokąd się tym kelnerom spieszy ?! Towarzystwo rzeczywiście jest sympatyczne ale pytanie brzmi czy idziecie do pracy dla towarzystwa czy pieniędzy? A i jeszcze jedno popatrzcie jakie są ceny dań! Może i jest tam dużo klientów ale tylko dlatego że to tak właściwie bar mleczny, więc jak się domyślacie z napiwkami kiepsko
Marynia 2015-05-14 10:22
Też się wypowiem, bo pracowałam w Manekinie. a osoby ,które wyżej się tak bulwersują chyba nie dostały tej pracy,były tylko a okresie szkoleniowym i wylewają złość tutaj :)
Ok, pracujesz od 7zł , ale w restauracjach to normalka. W niektórch w Warszawie masz 6zł, 5 zł, a nawet zadnej podstawy , tylko napiwki!!
Robisz sam kawy, ale nie zajmują dużo czasu, chyba, że jest się mało oarnietym :D
Pracują na sali jeszcze inni kelnerzy i każdy chętnie pomaga ...
Sprzątaczką ;/ no niestety sala się sama nie posprząta...
Magazynierem ;/ napoje też same nie wskoczą na półkę :D
Jeżeli jesteś narzekaczem i godzina na nogach to już dla Ciebie męczarnia, ta praca nie jest dla Ciebie :D
Pozdrawiam osoby, które tam pracują i tworzą super atmosferę.
:*
Mła 2015-07-05 00:36
Proszę proszę czyżby menager się wypowiadał ? :) Patrząc na ciągłe ogłoszenia na Gumtree itp. można sobie wyobrazić jak wielka jest rotacja pracowników :P Żadnej podstawy?! Na to się nabierają naiwni ludzie bez doświadczenia w gastronomi.
Marynia 2015-07-07 22:20
Nigdy managerem tam nie byłam, ale widziałam co się dzieje, wiec chciałam to opisac. Dużo osob przychodzi i jest dla nich za ciezko, wiec sie zwalniaja...
Jest duzo studentow dziennych i tez czesto sie zwalniiaja, ja tez musialam, bo miałam duzo egzaminów i praktykki i nie dawałam rady...
A w lokalach gdzie nie ma żdnej podstawy lepiej sie wychodzi po calym dniu niz z podstawą ... nie nie trzeba byc naiwnym, a znac po prostu rynek gastronomiczny!
Monika 2016-02-14 22:09
Pracowałam w Manekinie w Toruniu na kuchni bardzo ciężka praca za małe pieniądze atmosfera okropna wciąż kłótnie kucharek i smażących kto pójdzie nowy zaraz ucieka z tąd zresztą sama to zrobiłam i nie polecam tej pracy
NIEWIEM 2016-02-23 21:27
po przygodzie w manekinie zaczęłam szerokim łukiem omijać wszystkie oferty, które miały cokolwiek wspólnego z gastronomią. Nigdy nie spotkałam się z takim brakiem szacunku do ludzi. Pracując tam czułam się jak w obozie pracy- serio. Szefostwo zachowuje się jakby ucząc się ZZL pomylili aktualną literaturę z tą z czasów rewolucji przemysłowej. Kolesiostwo to norma, jak nie chcesz mieć pod górkę to musisz się podlizywać wszystkim, którzy pracują tam dłużej albo mają chody u szefa, bez znajomości każdy będzie pokazywał paluszkiem na ciebie, ale oczywiście wszystko będzie się odbywać tak żebyś tego nie widział. Ktoś płacze, ktoś lata przeklinajac, jeszcze ktoś inny blady jak ściana i wyglądał jakby zaraz miał mdleć. O CO CHODZI W TEJ RESTAURACJI?
VIKTOR 2016-03-22 08:39
KIEDYS TAM BYLO SUPER JESZCZE JAKIS ROK DWA WCZESNIEJ.....
DZISIAJ MASAKRA......JESTEM KLIENTEM OD DOSC DAWNA,CHODZE(TZN.CHODZILEM)3 RAZY W TYGODNIU ALE MA NOGA WIECEJ TAM NIE POSTANIE!!!!!ALE OD POCZATKU.....
BYLEM Z ŻONA W MANEKINIE KELNERZY FAKT MAJA BARDZO DUZO PRACY,ALE NIE USPRAWIEDLIWIA ICH TO ABY PATRZYLI NA KLIENTOW JAK NA WROGÓW I WYRAZALI SWOJA OPINIE O SWOICH PRZELOZONYCH.PRZECIEZ MY TO WSZYSTKO SLYSZYMY....JAK MOZNA TAK SIE ZACHOWYWAC?????KOLEJNA SYTUACJA....PANI Z KRECENIA NALESNIKOW(NIE WIEM JAK SIE PROFESJONALNIE NAZYWA TO STANOWISKO NADMIENIE TYLKO ZE SLUSZNYCH ROZMIAROW SYLWETKA TAKA TĘGA I DUŻY BIUST) STOI PATRZY SIE
NA KOLEJKE KLIENTOW OBOK TEJ PANI STAL JAKIS PAN W KOSZULI (MAM NADZIEJE ZE NIE SZEF....(JA W TEJ KOLEJCE) I SLYSZE .....OOOO GALGANY STOJA W TEJ KOLEJCE.... BYL GWAR WIEC MYSLELI ZE NIKT NIE SLYSZY ALE SLYSZELISMY Z ZONA I NIE TYLKO MY INNY PAN Z CORKA ZA NAMI I JESZCZE JEDNA PARA.PROSZE MI UWIERZYC ZE CZEGOS TAKIEGO NIE PRZEZYLEM NIGDY !!!!POCZULISMY SIE URAZENI STRASZNIE I STWIERDZILISMY ZE NIE WROCIMY TAM NIGDY
Mario 2016-04-01 10:15
Panie Viktorze którą restaurację pan oceniał? Byłem w kilku Manekinach i nigdzie nie widziałem, żeby smażenie było blisko drzwi, więc nawet przy pustej sali(a tam był gwar) nie jest się w stanie niczego z kolejki usłyszeć !
Czyżby konkurencja zazdrościła i wystawia takie opinie ??
1
Wojtek 2016-04-18 20:24
Tydzien temu bylem z rodzina w Manekinie w Gdansku i nigdy wiecej tam nie wejde,potraktowano nas jak smieci kelnerka obslugujaca nas byla bardzo opryskliwa . Na pytanie co poleca z karty odpowiedziala ...to ja mam wiedziec co chcecie zjesc. Gdy juz laskawie przyniosla nam nasze zamowienie postawila to z takim impulsem iz prawiw wszystko spadlo,a na koniec gdy juz zaplacilismy i oczywiscie nie zostawilismy napiwka dla tej pani uslyszelismy ...kurwa jacy jebnieci klienci mi sie trafili.Oprucz nas prawdopodobnie slyszala to pani chyba sprzatajaca tam -jesli ta pania urazilem a przypuszczam ze tam sprzata bo zamiatala podloge to bardzoprzepraszam ale ona na slowa kelnerki zaragowala i stanela w naszej obronie i to ona powiedziala ze bardzo nas przeprasza za to co uslyszelismy.Wiec jesli sa tak traktowani wszyscy klienci co nie daja napiwka to gratuluje ,CZY NAPRAWDE OSOBY ZAZADZAJACE NIE WIDZA I NIE SLYSZA CO SIE DZIEJE JESLI NIE TO CHYBA CZAS NA ZMIANY Z NIMI BO PIC KAWE I NIE INTERESOWAC SIE NICZYM TO WSZYSCY UMIEJA
gosc 2016-06-05 16:01
Jedzenie pyszne, ale z zamówieniem na wynos masakra!!! Nikt nie odbiera telefonu w Poznaniu przy ul. Kwiatowej..obojętnie o której godzinie dzwonię, to zero odzewu. Porażka. Jeśli się nie wyrabiają to niech zatrudnia więcej osób za wyższą stawkę
Roma 2016-06-24 09:56
W tym miejscu się wyraża opinie jak się pracowało w tej firmie, a nie opinie z punktu widzenia gościa !!
Ludzie!! nie potraficie czytać ze zrozumieniem, więc jak wasza opinia może być prawdziwa jak jesteście nieogranięci !!
1
Zła 2016-09-01 21:59
Prawda jest taka, że pracownik nie ma żadnych praw w owej firmie. Nie przysługują przerwy, nawet gdy pracuje się 12 godzin. Przerwa jest wtedy, kiedy biegnie się w "wolnej chwili" do WC i po drodze, wracając szybko na sale (bo przecież szanowni goście czekają), szybko zje się gryza kanapki ;)
Kelner w manekinie pełni rolę barmana, baristy, magazyniera i przede wszystkim sprzątacza włącznie z kiblami klientów, które są często zabrudzone do porzygu. To zdanie powinno już Państwa uświadomić jakiej klasy klienci przychodzą do manekina, co wiąże się z ciągłym stresem, bo przysłowiowy Janusz, który nigdy w dobrej restauracji nie był, nie ma pojęcia o kulturze.
Napiwki są słabe, bardzo rzadko zasada 10% wartości rachunku ma tutaj zastosowanie. Dla kelnerów jest to wieczna walka z myślami czy wystarczy im z napiwków na oddanie 1% z całego utargu dla reszty pracowników. Przykładowo dzienny utarg kelnera to 3 tys. zł z tego już musi oddać 30 zł na premie dla reszty pracowników a ile mu zostanie? Często to nieopłacalny interes ;) Najgorzej boli, że Twoje ciężko zarobione pieniądze idą do osób, które mają problem z tym żeby przygotować dla Ciebie jedzenie, za które musisz zapłacić 50% ceny z menu.
Dodatkowo pracownicy pokrywają braki, które wychodzą na inwentaryzacji wartości cen z menu. Brakuje piwa za 10zł to pracownicy oddają 10zł!! nie za cenę hurtową... czyli właściciel i tak zarabia ;) Przy takim zainteresowaniu ową naleśnikarnią, proszę sobie wyobrazić ile może być braków.
Bardzo odradzam współpracę z tą restauracją.
yellow cAB 2016-10-07 22:15
O którym Manekinie piszesz??
Anna 2016-10-29 12:52
Pani Mario, nie wiem jak w innych manekinach, ale w Gdańsku stanowiska osób przygotowujących posiłki są koło drzwi. Tak więc stojąc w kolejce do stolika można usłyszeć wszystkie rozmowy pracowników :-)
Pracownik 2016-11-30 18:25
Atmosfera wśród pracowników 10/10

Jeśli jesteś ogarniętnym kelnerem/kelnerką a nie randomem który boi się podejść do stolika to zarobki spokojnie 2.5-3k+. Napiwek nigdy nie jest pewny, są różne grupy ludzi. Jedni zostawiają bezmyślnie ogromną liczbę jak na śmieszny rachunek, inni 10%+ a jeszcze inni srają wyżej niż siedzą udają kulturalnych i cholera wie co jeszcze a w płatniku przy rachunku 199.50 widzisz 200 złotych wręczone z szyderczym uśmiechem i tekstem "reszty nie trzeba, dziękujemy za przesympatyczną obsługę". Kierowniczki robią co mogą żeby zmotywować pracownika i do nich nikt nie powinien mieć nic do zarzucenia. Jak się jest księżniczką która ma 18 lat jest na utrzymaniu rodziców i zachowuje się jak wieśniak to nie dziwie się że lądują tu takie komentarze bo musiała chwile poczekać na kierowniczke. Tacy ludzie nie nadają się na kelnerstwo w żadnej z restauracji i w Manekinie będą z góry przekreśleni przez ekipe (przewinęły się już takie gwiazdeczki).
Bialystok wita 2016-12-05 12:49
Witam serdecznie,

Czy jest możliwość podziękowania osobiście kucharzowi, rozmowy z nim, czy tylko ewentualnie przez kelnera?
nanana 2017-01-03 15:36
Zależy jakiego KUCHARZA , farsz do nalesnikow robi ktos inny, smaży je ktoś inny, zupy robi ktoś inny, ktoś inny je wydaje, salatki, tagliatelle inna kuchnia ... ale wydaje mi się ,ze najlepiej powiedziec kelnerowi co smakowało i on przekaże odpowiedniej osobie :)
Chil 2017-02-06 23:20
Pracowałam w Manekinie w Gdańsku na stanowisku Kompozytor sałatek . Warunki są okropne i wszędzie syf , 7 zł na godzinę . Co do kuchni ... Narzędzia kuchenne i patelnie , wszystko to się myje na szybko , nie zawsze z płynem , bo jest kosmiczny ruch i nie ma zmywarki / wyparzarki . Wszyscy kto pracował w kuchni to długo się nie zatrzymywał. ( ja akurat pracuje 3 lata w gastro i nigdzie nie widziałam takiego klimatu )
Nie polecam zamawiać wszystko , oprócz naleśników .
Żenada
aDAM 2017-02-21 13:46
"wszyscy kto pracował w kuchni "
"nie polecam zamawiać wszystko.."
Pracuje 14 lat w gastro i w tylu miejscach co bylem nigdy patelni się nie myło w zmywarce...
7 zł ?? po co te kłamstwa ?
F 2017-05-25 07:24
Hahaha pewnie te pozytywy to zdesperowani menagerowie wypisuja bo nie ma kogo zatrudnic
"Menadżerowie" 2017-05-26 16:36
A negatywy pewnie konkurencja !!! :)
Bo zazdrości :)
1
AA 2017-07-15 23:15
Pracowałam w tej ubojni 1,5 roku jako "kompozytorka naleśników" w Opolu. Stawka spoko, na pieniądze nie mogę narzekać. Na rozmowie kwalifikacyjnej usłyszałam, że grafik będzie dopasowany do zajęć pracowników (większość stanowili studenci), praca na dwie zmiany, premie i złote góry. Rzeczywistość wygląda tak, że pracujesz od 12 godzin wzwyż, a gdy po 15. godzinie chcesz wyjść z pracy do domu, to spotkają Cię krzywe spojrzenia ze strony kierowników, milion pytań "po co?" "dlaczego?" "zostawisz dziewczyny same ze sprzątaniem?" itp. Pracując w manekinie nauczyłam się jeść na czas, na stojąco, zimne posiłki (sprawdzone wcześniej przez kierowników, czy czasem nie nałożyłaś sobie o 3g więcej mascarpone), bo o przerwach nie ma tam mowy, jesz, gdy masz czas. Z piciem również miałyśmy tam ciekawą historię, ponieważ na jednym z zebrań pracowniczych kierownik regionalny zabronił nam picia wody na stanowisku pracy, czyli przy gorących patelniach w środku lata, bez klimatyzacji, ponieważ ludzi to gorszy, gdy widzą, że my pijemy wodę. Nie mam pytań.
Cała restauracja podzielona jest na kilka sekcji: sałatki, kucharki, smażące, kelnerki, panie ze zmywaka i kierownicy. Każda z tych sekcji organizuje sobie pracę oddzielnie od innych, ma inne obowiązki, które musi zrealizować w różnym czasie. Jednak, jeśli chcesz wyjść na papierosa po 6 godzinach harówki przy 40 stopniach, masz akurat 5 minut na to, bo zaraz znów napłyną zamówienia i będziesz musiał wracać, to okazuje się, że nie możesz zapalić, ponieważ akurat kierownik pali lub ktoś z innej sekcji, kto akurat tego dnia ma swobodniejszy dzień i może palić nawet 10 minut (zazwyczaj nie do pomyślenia), a według zaleceń kierowników dwie osoby nie mogą palić jednocześnie. Dlaczego? Bo nie.
Spotkałam tam świetnych ludzi, ale kierownicy traktowali wszystkich jak śmieci. Słyszałyśmy teksty typu "Zamknij się i pracuj". Jednej z dziewczyn chorowała matka, pracowała na "pół
AA c.d. 2017-07-15 23:20
Jednej z dziewczyn chorowała matka, pracowała na "pół" etatu, a jednak o każdy wolny dzień musiała się wykłócać, innej ojciec potrzebował całodobowej opieki i musiała wziąć nagle wolne, a od kierownika usłyszała "ostatnio wszystkim rodzice chorują, mam Ci uwierzyć?", innej zmarła bliska osoba, a została zmuszona szantażem do przyjścia do pracy dzień po jej śmierci, bo "nie ma komu pracować". Dziewczyny nie raz płakały nad patelniami ze zmęczenia, ale nikogo to nie ruszało. Gdy jedna z pracownic poczuła się tak źle, że trzeba było wzywać pogotowie, które przyjechało szybko, jednak pani kierownik poprosiła ich, aby się cofnęli i weszli tylnym wejściem do kobiety potrzebującej pomocy, "bo klienci patrzą".
Klepanie naleśników robione jest według tego samego schematu, według takiej samej gramatury, co przypomina bardziej pracę w McDonald's niż w restauracji. Jednak za żart, iż manekin jest fast-foodem można wylądować na dywaniku u kierownictwa.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, bo sporo się tego nazbierało przez ten czas. Słyszałam, że teraz, po zmianie kierownictwa jest lepiej, mam taką nadzieję, bo szkoda mi tych młodych ludzi, którzy tam pracują. Właściciel, szef wszystkich szefów, powiedział kiedyś nam, pracownikom, że z każdym problemem możemy do niego przyjść, a on zawsze nam pomoże. Oczywiście, naiwnie chodziłyśmy do niego po radę, a on uważnie nas słuchał, potakiwał, klepał po główkach, po czym odwracał się dupą i olewał. Wiem, że nie jest możliwym, aby rozpatrywać każdy najmniejszy problem każdego pracownika, to normalne. Jednak to, co robił ten pan było fałszywe. Bo obiecywał, a potem się wypierał.
Liczę na to, że sytuacja tam się poprawi, bo jedzenie jest tam pyszne i niedrogie, a lokale są ładne i mają potencjał. Jednak podejście kierowników do pracowników powinno być kompletnie odmienne od tego, które opisałam powyżej.
Zostaw swoją opinię o Manekin Firma Handlowo-Gastronomiczna Restauracja - Bydgoszcz
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Manekin Firma Handlowo-Gastronomiczna Restauracja