brak logo

Remedium S.C. Przetwórstwo-Rolno-Spożywcze Oleśniewicz Grażyna Władysław Oleśniewicz

Płużnica

Opinie o Remedium S.C. Przetwórstwo-Rolno-Spożywcze Oleśniewicz Grażyna Władysław Oleśniewicz

admin 2015-09-15 02:00
Chcesz pomóc innym podjąć decyzję czy podjąć pracę w firmie Remedium S.C. Przetwórstwo-Rolno-Spożywcze Oleśniewicz Grażyna Władysław Oleśniewicz? Dodaj komentarz na naszym forum.
Lola 2016-01-09 10:25
Baaardzo specyficzny zakład przychodzisz do pracy i nie wiesz kiedy skończysz.brygadzista który ustawia robotę pod siebie warunki pracy w okresie jesienno-zimowym są katastrofalne max 2 stopnie na plusie nieogrzewane pomieszczenia socjalne pracujesz w zimne jesz w zimie i przebierasz się w zimnie, zero kontroli pipu czy sanepidu a przydało by się skontrolować ten system a o godzinach pracy nie wspomnę jeśli ktoś chce się tam zatrudnić musi się bardzo mocno ustawić psychicznie zimno mokro i nieprzestrzeganie zasady bhp
qwerty 2017-01-16 16:22
nie polecam. zero kontroli sanepidu syn szefa jest w bhapowcem to nic dziwnego ze zasady bhp nie sa przestrzegane. Niema nigdzie lini do wózka widłowego,w zime zimno jak na dworze,Szef na poczadku chwali jak jest dużo roboty Później wmawia że przez ciebie i nie zostawanie na nadgodzinach nie ma roboty i nie przedłuża Ci umowy a po tygodniu przyjmuje nowych i wciska od nowa ta sama bajke. Majster potrafi powiedziec że póki nie bedzie skończona robota to Cie do domu nie wypuści pogania wszystkich jak sie da... przez jakis czas byla nawed szatnia zamknieta zeby nie bylo mozna wyjsc... Wiadra od kapusty mocno zabrudzone podłogi i sufity majster każe myć chemia żroącą (brak odzieży ochronnej i masek) podłogi też sa myte tą chemią Puźniej ta kapusta co spadnie na podłoge jest wrzucana spowrotem na stół i ładowana w wiadra... jak na produkcje spożywki to burdel na Kółkach ale pewnie już nie na dłógo... Połowa ludzi bez książeczek sanepidowych. NIE POLECAM!!
Guru 2017-01-20 19:20
Dokładnie sie Z tobą zgadzam i wszystko to czysta prawda Też nie polecam!!!! A ten ich majster co kolo majstra wogule nie stal to jakis cep po specjalnej szkole jedym slowem debil. Jak tam pracowałem płacił mi 1800 z czego 800 pod stolem i gdy szedlem na urlop odciagal mi za kazdy dzien 30-50 zl i teraz tez tak robi swina pier....na a co do bhp to pamietam jak byly uzywane gumy do sciagania najpierw przy wc a pozniej ta sama trafiala do sciagania przy pakowaniu az mi sie zygac chcialo teraz tez tak jest, grzyb wszędzie na podlodze suficie ścianach sanepid dostaje w lape i nie sprawdzaja czystości bo sie znają z tym złodziejem dużo by mozna było pisac o nich. W tym okresie to współczuję chłopakom co tam pracuja temperatura na minusie socjalki nieogrzewane jednym slowem to oboz pracy ktorym kieruja same barany jescze raz NIE POLECAM
!!!
pozdro 2017-02-13 19:10
Majster który ma zero szacunku do innych pracowników i wieczny problem najpierw powinien nauczyć sie kultury bo jak ktoś co drugie słowo mówi kur** to nie ma zbyt urozmaiconego słownika
Realne sprawozdanie 2017-02-13 19:11
firma o ile można ją tak nazwać nie powinna istnieć. Warunki pracy są masakryczne idziesz do roboty dostajesz używane i starte gumki stara odzież roboczą w której skład wchodza: ogrodniczki i bluza grubości podkoszulki. Na tych ubraniach trzeba pracować jak na zakładzie jest ok 2 stopnie powyżej zaraz. (Może i mniej jeżeli przy wydawaniu towary zamarza posadzka). Zero wentylacji i smród grzyba. Aż się prosi o poważna kontrolę. Ale co po niej skoro sanepid dostaje w łapę i nie sprawdza zakładu dokładnie. Osoby które są odpowiedzialne za załadunek kapusty muszą dwa razy dziennie sprzątać pomieszczenie socjalne (wc) i w tym samym stroju dalej wykonują załadunek kapusty.
Wiadra są myte w zimnej wodzie i puszczane dalej w obieg w dodatku z myjki która je myje siemrdzi jak by kot się tam zesrał i zaczęło to fermentowac.
Co do wynagrodzenia. Jeżeli zadowala Was 1700 zł z czego 400 jest pod stołem to proszę bardzo. Ciągle straszenie że jak nie będziesz zostawal po godzinach to Cie zwolnią. Każde nadgodziny o ile już zostaniesz to dostaje się 12 zł i również na czarno.
Praca BEZ WYMAGANEJ KSIĄŻECZKI SANEPIDARNEJ!!!
Samochody które rozwożą towar są totalna ruina ciągle się psują rdza na rdzy i popękane podwozia, aż strach pomyśleć kiedy one się rozwala i kogoś zabije się przez nie. Ciągle przeladowania samochodów ok 1 tony kapusty a gdzie tu jeszcze warzywa.
Jednym słowem złodziejstwo w bialy dzień i w dodatku kłamstwo na kłamstwie.
Mieszko V 2017-02-13 19:40
Co można by było powiedzieć miłego na temat tego zakładu karnej pracy? No chyba nic... Prócz niektórych pracowników którzy są/byli naprawdę w porządku. Natomiast reszta sprzedałaby cię jak psa. Majster jest typem osobnika który zachowuje się tak jak mu ch*j się ułoży. Menda i kanalia to mało powiedziane. Jak tak opisane jak wyżej, najpierw wychwalają a później karzą spadać, i nowym wciskają kity jak to pięknie tam jest. Ogólnie w całym zakładzie smród, bród i ubóstwo. Wiadra myte w lodowatej wodzie. Płyn który jest używany do mycia jest przeterminowany o dobre 5-6 miesięcy. Każą myć te dekle i wiadra i odkładać w pomieszczeniu gdzie jest wilgoć, i stoi to w tym przez kilka dni tylko po ty by obrosło grzybem. Chcą zatrudniać młodych ludzi, ale ci uciekają gdy widzą co się tam dzieje, i dobrze robią, bo tam to by tylko zdrowie napsuli. Rękawiczki które dają mają starczyć na cały dzień, a pękają od byle gó**a. Tak jak wyżej, Dają 1700zł z czego 400 pod biurkiem. Zleceniówki za Zleceniówkami. Nie robisz nadgodzin to jesteś najgorszym pracownikiem, mimo że zapierdzielasz za 3 osoby. Nie sprawdają czy ludzie mają aktualne książeczki sanepidowskie, I czy W OGÓLE je mają. Szefostwo traktuje ludzi jak pospolite bydło, jak robaki i ścierwo, Robią dobrą minę do złej gry. Cały czas zimno, wszędzie zimno, nieważna jaka pora roku. Jak jesteś na chorobowym, to już jesteś ten najgorszy. Nieważne jak źle się czujesz, musisz zapierdzielać ciężej jak głupi muł. Bo jak cie nie ma to też jesteś ten najgorszy. Samochody rozwożące towar są w stanie gorszym niż krzyżacy pod grunwaldem. Rozpadają się, drzwi się nie zamykają, nie raz auta psuły się w trakcie jazdy. Ogólnie Praca najlepsza jeśli chcesz popsuć swoje zdrowie i nerwy.
qwerty 2017-02-13 19:50
tam nawet jak sanepid kontrole zrobi to synalek szefa sie w biurze dogada i nic nie bedzie. chemia to niech sobie szefostwo razem z majstrem naczynia w domu myja. Nie wiem wogole jakim cudem syn szefa dostal uprawnienia bechapowca jak swojej firmy prowadzic nie potrafi i pozwala zeby taki burdel tam byl. nie potrafia dobrze firmy prowadzic to za widly i do obory za 1700 z tego polowa pod stolem na umowe w ktorej jest najnizsza i nadgodzin na papierze niema, zreszta ta firma od obory sie niczym nie rozni niektorzy w oborze czysciej maja. Tyle co majster tam robi i jak organizuje robote to menel z posklepu lepiej by ogarnial po tygodniu. Majster chamsko sie odzywa kulture z domu sie wynosi wiec do niego byc moze tez sie tak odzywali w domu i pajacuje bo sie nauczyl czegos przez 10lat pracy i jeszcze nie potrafi organizowac roboty tylko pogania wszystkich i jak sie nie wyrabiaja to mowi ze ich do domu nie pusci poki robota nie bedzie skonczona a jak by dobrze zorganizowal robote to ze wszystkim tam sie wyrobic na spokojnie mozna. Firma nalezy do zaklamanych fauszywcow co mysla ze pepkiem swiata sa. Tak jak tam sie kapuste kisi i w takich warunkach i porzadku to sie robi kiszonki dla bydla, i nawed mniej chemi w kiszonkach dla bydlakow jest. Za samo to jak traktuja ludzi tam powinni im zamknac ten burdel i za kare w kamieniolomy albo chinski mur ocieplac. Nie polecam!!!!!!!!!!!!!!! nailepiej zdala sie trzymac od tego syfu nazywanego REMEDIUM.
PRACOWNIK 2017-02-13 20:46
Samochody są w stanie tragicznym oddawane do warsztatu wracają nadal popsute lub są wstawiane stare części żeby tylko było tanio. Kierowcy muszą jeździć nawet po 16h żeby sie wyrobić bo jak pracuje sie na początku po 8h to dla szefa jest za mało i krzywo sie patrzy bo za szybko ktoś wrócił cały czas wymagania są podnoszone ale tylko w stronę pracownikow. Wszystko zalatwiane na lewo zgniła kapusta przywozona na przetwory czy nawet ogorki jak sie nie nadawaja do wiaderek przerabiane są na przecier żeby nie było widać jaki tam jest syf. Brygadzista zachowuje sie jakby wyszedł z cyrku ciągle z ryjem wwyskakuje. Ciągle pretensje i pomówienia z jego strony których nawet nie potwierdzi a już idzie do szefa ta osoba nie powinna pracować tylko być zamknięta na oddziale zamkniętym w swieciu. Ogólny syf na zakładzie jest tam rzeczą codzienna. Przydałaby sie tam solidna kontrola czystosci,stanu technicznego samochodów wgl wszystkiego ten zakład to dno jak nie wierzycie to zatrudnijcie sie tam sami zobaczycie wszystko pozdrawiam
Arena kokocko 2017-02-13 21:23
Witam no w koncu mogę sie wypowiedzieć na temat tego czegoś co jest nazywane zakładem pracy.1 przepisy bhp brak! ,odpowiednia odzierz do warunków brak!,warunki pracy brak!,odpowiedni ludzie do prowadzenia zakladu brak?,odpowiednie warunki do zaladowania produktu brak! ,odpowiednie wynagrodzenie za prace pod presja i w ciezkich warunkach brak! Przy smietniku jest czysciej !!!Naprawde komus moze byc ciezko uwierzyc w to bo tam nie byl ale wystarczy sie przyjac.Jaroslaw Bak ktory kieruje ludzmi i zarzadza praca na zakladzie powinien jak najszybciej zostac usuniety z tego stanowiska jest osoba psychiczną i wprowadza mobbing w system ,szefostwo nie reaguje uważają ze tak musi być.Do solanek jest dosypywany konserwant zwłaszcza do ogorkow gdzie na wiadrach jest napisane NIE ZAWIERA KONSERWANTÓW!!! Ludzie nie kupujcie przetworów tej firmy maja wiecej chemii niz mozna sobie wyobrazic a w jakich warunkach są one pakowanie MASAKRA !!!
ktos 2017-02-17 11:56
Trzeba jeszcze wspomnieć ze na początku mówią ze po okresie probnym będzie umowa o prace a gdy nadchodzi koniec zlecenia to dają następną umowę zlecenie głupio sie tłumacząc a idź tam tylko na chorobowe po powrocie jeszcze oslabiony dają ci najcięższą prace za karę no ale co zrobić jak rządzi tobą brygadzista który nie powinien wgl tam pracować mobing jest tam na porządku dziennym
Krzysztof z Ksiazek 2017-02-17 19:07
Ja robie w ty firmnie i wszystko gra.
Piniedzy mam duzo bo mnie cora zalatwila bo ona zonata je z synem szefa.
Pirwszy je Wladek pozni Marcin i trzeci ja.
Wszystkie trasy znam i dlatego nawet jak trochu pochlam to mnie nic nie powiedzu.
A Jaruna to sie nie czepiajta bo nie jego wina ze sie glupi urodzil...z gowna bata nie ukrecisz a z debila brygadzisty nie zrobisz.
Wypierdolta 4 browary i cwiartke i nie pierdolta...
Leon 2017-02-26 17:05
Wez Ty pijaku stary Wladkowi za poloneza oddaj piniedze lepii a nie sie wymadrzasz na internetach
Zeby nie cora to chuja bys mial a nie robote
karol 2017-02-28 22:33
A ty lepszy tez pijak i degenerat nimiec sie pytał o ciebie czy ci dupa nii swędzi już
Gość 2017-03-06 10:11
Umowy śmieciowe,brak praw pracowniczych,mobbing, nie płatne nadgodziny,wynagrodzenia masakra,głód smród i bieda fałszywi ludzie jestem za zamknieciem tego cyrku a brygadziste zamknac w zoo z gorylem bo tam jego miejsce
Zostaw swoją opinię o Remedium S.C. Przetwórstwo-Rolno-Spożywcze Oleśniewicz Grażyna Władysław Oleśniewicz - Płużnica
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Remedium S.C. Przetwórstwo-Rolno-Spożywcze Oleśniewicz Grażyna Władysław Oleśniewicz