Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Ochrona Juwentus

Pracowałeś w firmie Ochrona Juwentus i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Przedstawiciel handlowy
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic ni
zdjecie uzytkownika
ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Przedstawiciel handlowy
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic ni
zdjecie uzytkownika
lola - 2015-06-10 08:48:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Firma daremna malo placa szkoda slow
zdjecie uzytkownika
maczo - 2015-06-10 08:53:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalem 2 dni w budzie bez wody i pradu pod swieczkom ale wygania jakbym zarobil dyche na godzine odradzam bo to ponizajace w takich warunkach pracowac
zdjecie uzytkownika
maczo - 2015-06-10 08:54:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalem 2 dni w budzie bez wody i pradu pod swieczkom ale wygania jakbym zarobil dyche na godzine odradzam bo to ponizajace w takich warunkach pracowac
zdjecie uzytkownika
Wdzięczny - 2015-06-11 02:55:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:44]:
Bardzo Ci dziękuję za tę wypowiedź. Życzę sukcesów, pozdrawiam.
zdjecie uzytkownika
pracownik - 2015-06-12 22:40:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Również nie polecam tej firmy kasują od firm znacznie więcej do siebie niż do pracowników w poznaniu jak pewnie wszędzie robi się za 5,50 mimo iż w umowie jest napisane że możliwa jest podwyżka do 50% to praktycznie przez 10 miesiecy nic mimo dwóch upomnień w końcu postanowiłem zrezygnować z końcem tego miesiąca co to jest 850zł na miesiąc skoro jeszcze z tego na paliwo idzie lekko ponad 100zł niech sobie szukaja innych frajerow co beda robic za takie smieszne grosze nawet szef firmy w ktorej pracuje jako ochrona mowil ze ta stawka jest smieszna w dodatku pracje sie w nocy gdzies po 14-17 godzin czzasem 20 i nawet 24 soboty/niedziele i swieta stawka bez zmian
zdjecie uzytkownika
kierowca - 2015-06-13 17:38:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
a gzdie wpis o liściu
zdjecie uzytkownika
agent - 2015-06-13 22:51:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ja jednego nie rozumiem skoro tak ta pseudo firma płaci to po jasną cholerę pracujecie u tych frajerów a myślałem że w poznaniu nie ma mataczów w tym syfie ale te stawki idą odgórnie i najpierw trzeba spłacić kredyty na domy i mieszkania a póżniej szara strefa nie panie O... I PANIE O.... I PANIE M.... WY DOBRZE WIECIE O KOGO CHODZI warszawskie matacze
zdjecie uzytkownika
kierowca - 2015-06-14 08:14:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
wszyscy z czerwoną książeczką na l4 i leży ryszard k jako właściciel zapłaci odszkodowania bankom
zdjecie uzytkownika
agent - 2015-06-14 20:50:26 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ale w tym syfie muszą pracować ludzie z jajami a nie osrusy ze jak pójdę na l4 to mnie zwolnią bo takich płaczków jest tu duzo
zdjecie uzytkownika
mama - 2015-06-17 22:09:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
To jest syf masz racje
zdjecie uzytkownika
henio - 2015-06-19 23:49:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jeżeli za często się chodzi na l4 to może tak być, że w końcu zwolnią, bo nie płacą za siedzenie w domu tylko za pracowanie, w ogóle też ciężko powiedzieć, żeby ta firma jakoś dobrze płaciła no ale przy dużej ilości godzin nawet te 1500 złotych na rękę można zarobić, ale wiadomo że to jest bardzo męczące.
zdjecie uzytkownika
Feragas - 2015-07-20 23:54:55 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ktoś coś wie o stanowisku koordynatora w tej firmie? Dostałem ofertę na rejon śląska i myślę czy przyjąć
zdjecie uzytkownika
noname - 2015-07-21 10:30:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Feragas - 2015-07-20 23:54:55]:
bedziesz miał 50-100 obiektow pod soba, ludzi za maksimum 4,50 czyli ciagle podmianki i klopoty. bedziesz odpowiadal za wszystko i przed wszystkimi. codziennie bedziesz robil raporty, raporty z raportow i jeszcze do tego raporty z raportow z tych wczesniejszych raportow. dostaniesz samochod z limitem a za reszte nawet sluzbowych tras bedziesz placil z wlasnej kieszeni. dostaniesz atrakcyjne wynagrodzenie z ktorego i tak ci beda urywac za wszystko. bedziesz rozliczany z oddzwaniania na smsy, z odbic na obiektach i z chodzenia do toalety. w tej chwili, jezeli chcesz ludzkiej pracy na stanowisku koordynatora idz do solidu. nie bedziesz mial problemow na obiektach i daliczysz sie swojej wyplaty.
zdjecie uzytkownika
Stary - 2015-07-21 12:55:31 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [noname - 2015-07-21 10:30:28]:
Jak chcesz być doceniany finansowo lepszego pracodawcy nie znajdziesz. Ps. w Solidzie kiepsko płacą ...a rozliczanie jak jesteś dobry ułożysz sobie agentów i będzie samograj. Jak masz "jaja" polecam dla mięczaków odradzam
zdjecie uzytkownika
malinowy - 2015-07-22 22:09:01 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
http://www.gowork.pl/praca/obsluga-klienta-call-center;b/warszawa;l?oferta_opinie=gazetapraca.pl2156627 ile taki instalator zarabia na początek proszę dać mi taką informację bo znalazłem tą ofertę i jestem ainteresowany podjęciem pracy w tej firie na tym stanowisku ale chciałbym wiedzieć coś o zarobkach
zdjecie uzytkownika
adam - 2015-07-22 22:17:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
jak za dużo piszecie prawdy o tej pseudo firmie to cenzura nie wyświetli wam tego co piszecie wydaje mi się że tez dostają w łapę jak wszystkiego nie wyświetlą prawda panowie GOWORK POWINNISCIE PRACOWAC DLA PO
zdjecie uzytkownika
gruby - 2015-07-25 11:22:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Panowie tylko 168 godzin pracy jeden miesiąc wszyscy i są po wyżki. Na ryku brak pracowników kwalifikowanych jest tragedia bo nikt nie ma czerwonej książeczki i wszystko by padło kary umowne firma musiała by pokryć RK nie inwestuje w nic w nas w stanowiska pracy ani w samochody to my możemy decydować czy rano przystąpić do pracy czy tylko być w pracy za tą śmieszną stawkę.Zobaczymy ile ten wpis będzie
zdjecie uzytkownika
Reklama - 2015-08-10 16:15:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Ja osobiście wybrałem pracę z kierunku medycznego. Obecnie będę kończył Technika dentystycznego w szkole Gowork www.szkoly.gowork.pl. Mają super warsztaty, dużo praktyki, na czym właśnie mi zależało. Kierunek nie drogi, a nauczyciele super przekazują wiedze. Jeszcze egzamin zawodowy przede mną ale na pewno go zdam. A nawet już mam wstępne oferty pracy z wysokim wynagrodzeniem sięgającym 3.000 zł po uzyskaniu tytułu Technika Dentystycznego. Wszystkim polecam!
zdjecie uzytkownika
name15 - 2015-08-10 16:16:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Praca za parę stówek dosłownie po odliczeniu dojazdu. Same nocki, zero ruchu i kontaktu z ludźmi praktycznie tak wykańcza człowieka, że młody mający 20 lat po kilku tygodniach takiej pracy czuje się jak 80-latek. Młodym precz od takiego czegoś. Praca w czymś takim to poniżanie się po prostu. Podejrzewam, że żebranie przyniosłoby większe dochody niż to. Stanowczo odradzam.
zdjecie uzytkownika
Kierowca - 2015-08-13 23:36:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam Was.To smutne ale pracuje tu 15 lat jako kierowca i po 15 latach doceniaja mnie 8.50 na godzine za jazde z bronia 24/h. Tak naprawde zarabiajac z bronia na etacie najnizsza krajowa przez 15 lat to tak jakbym przez 15 lat byl zatrudniony na prube.Rozumiem biznes i to ze placac minimum pracodawca nie lamie prawa ale gdzie zwykla przyzwoitosc i szacunek dla ludzi dzieki ktorym sie zarabia krocie. To zwyczajnie smutne bo takie firmy jak Juwentus na to stac zeby zwiekszac place.Nie ma podwyzek bo chec wzvogacania i ludzka pazernosc nie ma granic.Nie chce pisac zle o zmarlych ale smierc Kulczyka piwinna byc sygnalem dla bogacacych sie bez zasad i sensu z pogarda dla pracownikow. Trumna kieszeni nie ma i nie ma znaczenia to ile uzbieramy a to jqkimi jestesmy ludzmi. Smutne jest tez to ze my chronimy a nas nikt nie chroni.
zdjecie uzytkownika
jasio - 2015-08-14 22:33:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:25]:
Myślę, że troszkę pomyliłeś firmę. Pracowałem w Solidzie i Juwentusie. W solid sytuacja który opisujesz jak najbardziej mogła mieć miejsce. Psychiczne szefostwo, opierdziel zawsze nawet jak miało się wyniki. Przed każdą wizytą kogoś z Warszawy miało się sraczke. Ale wracając do Juwe nie spotkałem się przez tel lata z taką sytuacją jaką opisałeś, no może w stolicy jest inaczej. Mam do tej pory kontakt z handlowcami z wielu miast i każdy sobie bardzo chwali bądź miło wspomina. Rozstałem się bo postawiłem na własną działalność w przeciwnym razie dalej bym tam pracował. Dodam, że w solidzie 2 lata a w Juwentusie 4 lata.
zdjecie uzytkownika
gruby - 2015-08-19 06:14:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
panowie też dorabiam ich 20 lat i znam ich zagrania teraz mowią że system 24/48 to dla nas i wymuszają branie dodatkow ile tylko możesz wszyscy chcemy zarabiać wiec musimy razem coś zrobić, wolniej sprawdzać obiekty, jechać zgodnie z przepisami i starać się brać tylko 168 godzin
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
zdjecie uzytkownika
Reklama - 2015-08-22 03:15:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Poszłam troszkę dalej i najpierw skończyłam asystentkę stomatologiczną a teraz jestem na etapie Higienistki stomatologicznej. Szkoła umożliwiła mi dalsze podnoszenie kwalifikacji. Aktualnie pracuje w zawodzie asystentki stomatologicznej – zarabiam nieźle, ale po ukończeniu kierunku moje zarobki powinny wzrosnąć do ok 3.000 zł – jak dla mnie warto. Poza tym fajne promocje, sale wykładowe, i bardzo pomocni nauczyciele. Dodatkowe szkolenia w ramach zajęć bardzo przydatne w obecnej pracy. Polecam warto się zapisać , zdać egzamin i mieć pewną pracę www.szkoly.gowork.pl
zdjecie uzytkownika
eto - 2015-08-22 03:16:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jedna z lepszych ochron z jaką miałem możliwość współpracy przed wyjazdem zagranicznym. Co prawda pojawiały się głosy, że kasa nie ta, że kombinują, ale szczerze powiedziawszy - podejrzewam że to jakieś ponadaktywne marudy robiące czarny PR. Ten kto podpisał umowę to chcąc nie chcąc zgodził się na pewne warunki, a dodatkowo jest tego świadom.
zdjecie uzytkownika
gruby - 2015-08-31 16:28:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
konsalnet 12zł na godzinę płacą konwoje solid dodatki za nadgodziny po wyżej 240 godzin jedna złotówka do stawki i wszyscy beczą że niema chętnych do pracy z bronią bo nikt już nie robi uprawnień. Juwentus też by dał tylko trzeba poprosić o wyrównanie za obiekty konsalnetu i ich banki,za pracę z bronią.Panowie możecie pracować wolniej,dokładnie sprawdzać obiekty,i jak nie stawka to patroli dodadzą żeby kolejki w centrum do sprawdzenia nie było.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ochrona Juwentus

Wyraź opinię o innych firmach z tego miasta

Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Ochrona Juwentus?
Zadaj pytanie
alert