Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Ochrona Juwentus

Pracowałeś w firmie Ochrona Juwentus i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
pyra - 2015-06-03 16:18:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
U nas to samo dwie umowy tylko tym bez kwalifikacji i z orzeczeniem daja umowy dyskryminacja
zdjecie uzytkownika
kasia - 2015-06-03 16:22:37 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Zadnej motywacji obiecuja podwyzki z roku na rok a tu nas czekaja obnizki bo napewno ozusuja to z pensji pracownika przeciez i tak ludzie dalej beda pracowac
zdjecie uzytkownika
pyra - 2015-06-03 16:27:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Kasiu szkoda ze tak jest w calej Polsce ja mam tez dwie umowy i nic nie poradze na stale dostane jak gqgupe inwalidzka dostane tak mi powiedzieli ale porownac inne firmy to tak jest wszedzie
zdjecie uzytkownika
kasia - 2015-06-03 16:31:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Szkoda ze dzieli nas taka duza odleglosc ale łaczy nas fioletowy kolor ktory jest do facetow nie odpowiedni napisz mi twoje gg bo tu strach pisc
zdjecie uzytkownika
pyra - 2015-06-03 17:07:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pisac idzie bo nic w tym zlego piszemy prawde o tym co jest tylko mnie martwi co od nowego roku bedzie czy naprawe nam obetna na ten zus przeciez przez to duzo firm bedzie miec problemy i to wielkie a mysle ze juwe cos wymysli najwyzej daja trzy umowy
zdjecie uzytkownika
kasia - 2015-06-03 17:28:53 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Wiesz co wydaje mi sie ze w tej branzy to sie nic nie zmieni ciagle bedzie patologia i ze trza uciekac z niej
zdjecie uzytkownika
pyra - 2015-06-03 17:33:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
TRZEBA TYLKO WSZEDZIE TO SAMO GOWNO STAWKI SMIECIOWE RZAD CHCIAL TO ZMIENIC TO WYJDZIE ZE POJDZIE PO KIESZENI ALE NAM W SKLEPACH CORAZ DROZEJ A NA KONCIE GOWNO WIELKIE JAK NIE ZROBISZ 360 GODZIN TO NAWET NA OPLATY BRAKNIE A TRZEBA ODLICZYC KARY EWENTUALNE ZA SPANIE
zdjecie uzytkownika
kasia - 2015-06-03 18:04:19 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
WIEM ZE WSZEDZIE TO SAMO PRACOWALAM JUZ GDZIE INDZIEJ TO NICZYM SIE TE JUWE NIE ROZNI TYLKO TYLE LEPIEJ ZE KOORDYNATORZY ZABIEGANI I TYLE NIE MECZA CHOC POTRAFIA KONTROLE ROBIC I TO NIE MALE A KARY TO SĄ TAKIE JAK W KAZDEJ INNEJ FIRMIE WCALE NIE MNIEJSZE NAJGORZEJ JAK NA SPANIU ZLAPIA TO JEST PRZECHLAPANE BO MOZNA WYLECIEC. TERAZ TO DOPIERO JAK SA UPALY I ROBI SIE PO 24 TO LAMIE SPANIE, JA TEZ ROBIE PO 300
GODZIN I WIEM ZE Z TEGO ZYCIA NIC NIE MA JAK SIE CHCE W MIARE GODNIE ZYC TO TRZA ROBIC
zdjecie uzytkownika
pyra - 2015-06-03 18:13:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
KASIU TO JEST PRAWDA ALE ZNAM LUDZI CO PO 600 GODZIN PRACUJA WIEC SIE NIE MA NAJGORZEJ A PO NOWYM ROKU WSZEDZIE BEDZIE REWOLUCJA MALE FIRMY PADNA MYSLE ZE JUWE ZOSTANIE SA WIELKA FIRMA I MAJA UKLADY I MYSLE ZE Z NAMI MOZE BYC ZLE ALE NIE NAJGORZEJ
zdjecie uzytkownika
kasia - 2015-06-03 18:15:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
LUDZIE MLODZI PRECZ OD OCHRONY
zdjecie uzytkownika
waldek - 2015-06-03 18:29:24 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
PRACUJE 2 LATA I MOGE POWIEDZIEC ZE WYPLATA ZAWSZE NA CZAS KAR NIE DAJA MUNDUR DALI NAWET W MIARE KASA BO SIEDZE W CZYSTYM HOTELU NA PORTIERNI A KOORDYNATOR OK ZAWSZE POMOCNY
zdjecie uzytkownika
waldek - 2015-06-03 18:31:00 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
PRACUJE 2 LATA I MOGE POWIEDZIEC ZE WYPLATA ZAWSZE NA CZAS KAR NIE DAJA MUNDUR DALI NAWET W MIARE KASA BO SIEDZE W CZYSTYM HOTELU NA PORTIERNI A KOORDYNATOR OK ZAWSZE POMOCNY
zdjecie uzytkownika
ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Przedstawiciel handlowy
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic ni
zdjecie uzytkownika
ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Przedstawiciel handlowy
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic ni
zdjecie uzytkownika
lola - 2015-06-10 08:48:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Firma daremna malo placa szkoda slow
zdjecie uzytkownika
maczo - 2015-06-10 08:53:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalem 2 dni w budzie bez wody i pradu pod swieczkom ale wygania jakbym zarobil dyche na godzine odradzam bo to ponizajace w takich warunkach pracowac
zdjecie uzytkownika
maczo - 2015-06-10 08:54:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalem 2 dni w budzie bez wody i pradu pod swieczkom ale wygania jakbym zarobil dyche na godzine odradzam bo to ponizajace w takich warunkach pracowac
zdjecie uzytkownika
Wdzięczny - 2015-06-11 02:55:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - 2015-06-03 23:02:44]:
Bardzo Ci dziękuję za tę wypowiedź. Życzę sukcesów, pozdrawiam.
zdjecie uzytkownika
pracownik - 2015-06-12 22:40:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Również nie polecam tej firmy kasują od firm znacznie więcej do siebie niż do pracowników w poznaniu jak pewnie wszędzie robi się za 5,50 mimo iż w umowie jest napisane że możliwa jest podwyżka do 50% to praktycznie przez 10 miesiecy nic mimo dwóch upomnień w końcu postanowiłem zrezygnować z końcem tego miesiąca co to jest 850zł na miesiąc skoro jeszcze z tego na paliwo idzie lekko ponad 100zł niech sobie szukaja innych frajerow co beda robic za takie smieszne grosze nawet szef firmy w ktorej pracuje jako ochrona mowil ze ta stawka jest smieszna w dodatku pracje sie w nocy gdzies po 14-17 godzin czzasem 20 i nawet 24 soboty/niedziele i swieta stawka bez zmian
zdjecie uzytkownika
kierowca - 2015-06-13 17:38:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
a gzdie wpis o liściu
zdjecie uzytkownika
agent - 2015-06-13 22:51:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ja jednego nie rozumiem skoro tak ta pseudo firma płaci to po jasną cholerę pracujecie u tych frajerów a myślałem że w poznaniu nie ma mataczów w tym syfie ale te stawki idą odgórnie i najpierw trzeba spłacić kredyty na domy i mieszkania a póżniej szara strefa nie panie O... I PANIE O.... I PANIE M.... WY DOBRZE WIECIE O KOGO CHODZI warszawskie matacze
zdjecie uzytkownika
kierowca - 2015-06-14 08:14:33 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
wszyscy z czerwoną książeczką na l4 i leży ryszard k jako właściciel zapłaci odszkodowania bankom
zdjecie uzytkownika
agent - 2015-06-14 20:50:26 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ale w tym syfie muszą pracować ludzie z jajami a nie osrusy ze jak pójdę na l4 to mnie zwolnią bo takich płaczków jest tu duzo
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
Pytania: Witam,
Szukałem pracy, jako przedstawiciel handlowy. Zobaczyłem piękne ogłoszenie: umowa o pracę, podstawa + prowizja, wiarygodny pracodawca, itp..
Na pierwszej rozmowie oczywiście wszystko się potwierdziło, umowa o pracę na pełen etat, 2500 podstawy + prowizja od każdego sprzedanego urządzenia (od 75 do 200zł). Warunki bajeczne zważywszy, że urządzeń montuje się zazwyczaj kilka u jednego klienta.
Na drugim spotkaniu PIERWSZA ZMIANA: Prezes się nie zgodził na 2500 podstawy, będzie 2000 na początek + 75 zł prowizji od urządzenia. Myślę sobie normalne, chcą mnie sprawdzić na początku.
Szkolenie miało trwać ok. 1,5 tygodnia i do pracy. Po złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na umowę, w międzyczasie się szkoliłem (szkolenie miało być płatne!).
Umowę dostałem po odbytym szkoleniu (bo "tak się zeszło"),
DRUGA ZMIANA: Dostałem dwie umowy, z których nic nie wynikało. Jedna była normalną umową o pracę opiewającą na kwotę bagatela 200 zł/m-c (nie jest to literówka, słownie: dwieśćie złotych), a z drugiej wynikało, że zarobię tyle, ile wypracuję (bez cenników, tabelek, w ogóle jakichkolwiek kwot). Wyliczę sobie sam, po kilku mocniejszych buchach ( wyobraźnia lepiej pracuje). Oczywiście było to wszystko logicznie wytłumaczone: firma szuka oszczędności, prawo polskie na to pozwala, ZAUFAJ MI, JA JESTEM UCZCIWYM PRACODAWCĄ, BĘDZIE ZAPŁACONE TAK, JAK USTALALIŚMY, NIE PATRZ NA UMOWĘ!!!!
Po zmarnowaniu czasu na szkolenie, pieniędzy na zaświadczenie o niekaralności i ogólnym zaangażowaniu, mówię sobie spróbuję, zaufam, duża firma, raczej nie powinni oszukiwać własnych pracowników (biznesowy strzał w kolano). Nic bardziej mylnego. Nie dość, że chcieli zamontować GPS-a w moim prywatnym samochodzie, co było kompletnym absurdem (w służbowym proszę bardzo, jestem za), kontrolowali mnie na każdym kroku: przyjeżdżaj do biura, siedź 8 godzin, a później idź w teren szukać klientów ( handlowiec pracuje w 90% w terenie, po co ma siedzieć na tyłku w biurze?).
Po prepracowanych ponad dwóch tygodniach, niewielkich wynikach ( nie odbiegających od założonego wstępnie planu na start), spotkanie grupy: kilku, dających się policzyć na palcach jednej ręki, zastraszonych i zrezygnowanych handlowców, kierownik i ja. Było podsumowanie wyników, ogólne przeprosiny ze strony zwierzchnictwa za tzw. "górę" i jej pomysły. Atmosfera wisiaław powietrzu tak, że można było siekierę powiesić. Na koniec dostaję informację o cięciach w firmie i przymusowych zwolnieniach: Niestety musimy rozwiązać umowę, to nic osobistego...głupie gadanie. Natomiast mamy w zanadrzu kotrakt partnerski: bez podstawy prowizja 200 zł za każde sprzedane urządzenie, tylko trzeba mieć działalność (myślałem, że mnie krew zaleje). Podpisałem nowy kontrakt (i tak miałem już otwartą od jakiegoś czasu działalność), szkoda wypracowanych już klientów, lepsze 2 stówki, niż nic. Poświęciłem czas, zaangażowałem się, rozreklmowałem firmę, poumawiałem się z klientami na przyszły miesiąc. Wszędzie dawałem numer telefonu służbowego, który mi zabrano. W zamian odebrali mi jeszcze służbowego laptopa, oraz dostęp do portalu, na którym prezentowałem klientom działanie urządzeń (takie ułatwienie działań sprzedażowych). Wstrzymałem wszelkie działania, przełożyłem wszystkie spotkania...czekam na pierwszą (i jednocześnie ostatnią) wypłatę. Za cały miesiąc, licząc podstawę i prowizję za 8 sprzedanych urządzeń dosałem 894 zł ( 2000 + 8*75 = 894). Na koniec w kasie dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, ani nawet 20-sty. Regularnie walą ludzi w trąbę. Co miesiąc. Nigdy nie polecę tej firmy nikomu, klientowi, ani najgorszemu wrogowi. Osobiście gratuluję menedżerom sprzedażowym perspektywicznych działań oraz dbałośći o dobre imię firmy i życzę owocnych wyników. Każdy dobrze wie, że podstawą prężnego działania każdej firmy są ludzie, którzy tworzą tą firmę (pacownicy!!!!!!!!). Jeżeli nie macie skłonności homoseksualnych, unikajcie tej firmy, jak ognia.
zdjecie uzytkownika
mama - 2015-06-17 22:09:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
To jest syf masz racje
zdjecie uzytkownika
henio - 2015-06-19 23:49:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jeżeli za często się chodzi na l4 to może tak być, że w końcu zwolnią, bo nie płacą za siedzenie w domu tylko za pracowanie, w ogóle też ciężko powiedzieć, żeby ta firma jakoś dobrze płaciła no ale przy dużej ilości godzin nawet te 1500 złotych na rękę można zarobić, ale wiadomo że to jest bardzo męczące.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ochrona Juwentus

Wyraź opinię o innych firmach z tego miasta

Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Ochrona Juwentus?
Zadaj pytanie
alert