brak logo

Pro Juris Artur Porucznik

Łódź

Opinie o Pro Juris Artur Porucznik

Kurek 2016-12-20 18:48
Przez lata pracowałem sam, od początku tego roku buduję i zarządzam grupą sprzedażową. Rekrutuję /a przynajmniej mogę rekrutować/ na terenie całej Polski.
ja_! 2016-12-20 19:47
Czyli jak rozumiem chciałbyś rozmawiać o stanowisku managera/dyrektora struktury. Sporo informacji znajdziesz w moich postach wyżej ale generalnie powinieneś skontaktować się z moim szefem. Napisz do niego na priv na adres cormak@op.pl (adresy firmowe zawierają pełne imię i nazwisko dlatego wolę ich nie podawać). On wszystko Ci wyjaśni a osobiście wierzę, że będziemy mieli nowego kolegę w firmie. Pozdrawiam.
Kurek 2016-12-22 09:49
Dziękuję za informację. Skontaktuję się na spokojnie po Świętach. Pozdrawiam
pro juris 2016-12-23 22:47
Spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia życzy zespół kancelarii pro juris
2
Miron 2016-12-29 15:22
No to jak to w koncu jest z tym stanowiskiem dyrektora? Ma jakąś podstawę czy zasuwa za darmo na początku?
jaroslaw 2016-12-29 22:50
Przyjacielu, wiele informacji już jest na tym forum, wystarczy poczytać. Ale abyś lepiej zrozumiał, jest podstawa wynagrodzenia po zrealizowaniu celów, które stawia przed Tobą kancelaria. Jeśli zrealizujesz je w jeden miesiąc to od drugiego miesiąca masz podstawę wynagrodzenia, jeśli zrealizujesz te cele po trzech miesiącach to dopiero wtedy dostaniesz podstawę. Proste? Dodam jeszcze, że dla ludzi z branży realizacja tych celów jest baaaardzo łatwa do osiągnięcia. Są w firmie dyrektorzy, którzy nie tylko otrzymują podstawę wynagrodzenia ale dostają jeszcze samochód służbowy z segmentu premium (nie muszą brać go w leasing, jak to jest w wielu firmach) wraz z ryczałtem paliwowym. Do tego dochodzi budżet marketingowy oraz inne bonusy. Wszystko tak naprawdę zależy od tego czy jesteś dobry w te klocki. Jeśli naprawdę chcesz pracować w jednej z najlepszych w Polsce kancelarii to masz taką szansę. Reszta zależy od Ciebie. Jak jesteś zainteresowany napisz proszę co możesz zaoferować na adres : jaroslaw.antoszkiewicz@projuris.pl
AlCapone 2017-01-30 22:28
Trochę mnie tu nie było ale odpowiadam. Właśnie niskie kwoty roszczeń jakie uzyskuje auxilia spowodowały to, że się z nią rozstałem. Działam w pro juris kilka miesięcy i naprawdę widać różnicę w podejściu do klienta, a co mnie cieszy najbardziej w uzyskiwanych kwotach. Wyobraź sobie, że pro juris na etapie kwot bezspornych potrafi uzyskać kwoty roszczeń przekraczające te, którymi auxilia chwali się jako sukcesami. A tutaj to dopiero początek drogi. Naprawdę nie żałuję podjętej decyzji a jej skutki już odczuwam w moim portfelu. Pracuj dalej dla marnych kancelarii a na pewno odniesiesz sukces :)
AX 2017-02-01 09:04
Czy aby na pewno nie pomyliłeś firm? W jakich to niby latach pracowałeś w Auxilii?
AlCapone 2017-02-01 22:17
W latach ostatnich. I abyś zrozumiał o czym mówię - kwoty, którymi auxilia szczyci się jako sukcesami są w pro juris po prostu śmieszne. Tylko trzeba mieć pojęcie o jakich kwotach mówimy. Jeśli nie masz pojęcia jakie realne kwoty roszczeń można uzyskać dla klientów to żyjesz w przekonaniu, że twoja kancelaria jest najlepsza. Ja już wiem jak gigantyczne różnice są pomiędzy tym co uzyskiwała auxilia a kwotami jakie uzyskuje pro juris. I żadne twoje "wątpiące" wpisy tego nie zmienią. Uczysz się na szkoleniach, że auxilia to super kancelaria, duża, wręcz gigantyczna, z olbrzymim doświadczeniem, uzyskująca najwyższe kwoty na rynku. A potem trafiasz do pro juris i okazuje się, że żyłeś w błędzie. Że kwoty, które uzyskuje auxilia to tylko ułamek tego co naprawdę można wywalczyć dla klienta. I stwierdzasz, że przez ileś lat byłeś oszukiwany, bo mogłeś zarabiać kilkakrotnie więcej za tą samą pracę. Współczuję wszystkim tym, którzy próbują dyskutować z prostą matematyką, czyli kwota roszczenia uzyskana dla klienta = odpowiednio wyższa prowizja. Krótko !!! Czy jeszcze chcesz o czymś dyskutować?!
AX 2017-02-02 00:26
A w jakim to niby oddziale pracowałeś ? Jakoś nie kojarzę żadnego liczącego się w Auxilii agenta, który przeszedłby do Pro Juris. A z większością utrzymuję kontakty do dzisiaj.
AlCapone 2017-02-02 21:57
Znasz wszystkich obecnych i byłych agentów auxilii??? No chyba sobie kpisz. Ale skoro próbujesz udawać mistrza to podaj przykłady spraw, w których auxilia uzyskała większe lub chociażby takie same kwoty odszkodowań jak projuris za takie same przypadki? Daj chociaż jeden, jedyny przykład ! Pamiętaj tylko, że można to zweryfikować ! Jeśli podasz mi choćby jeden taki przypadek to jestem gotów odszczekać to co sądzę o auxilii. Piłeczka po twojej stronie. Czekam !
ja_! 2017-02-02 22:13
Zluzuj temu gostkowi. Kolejny troll, który sam nie wie po co tu jest, co chce uzyskać, dlaczego się tu znalazł. No chyba że jego jedynym celem jest sianie fermentu. Sprowadza dyskusję o jakiejś kancelaryjce do wątku o pro juris. Nawet się zastanawiałem po co ale nie mogę tego rozgryźć. Co ma do pracy w pro juris dyskusja o tym co robiłeś w poprzedniej kancelarii. Olej gościa. I tyle. Cieszę się, że jesteś w naszej drużynie. A cieniasy niech nadal sobie pracują w tych swoich kancelaryjkach i zamiast zarabiać konkretne pieniądze próbują siać ferment. Jak sobie pościelą tak się wyśpią. Oni pod kocykiem a my pod pierzyną !!!
AX 2017-02-03 23:54
Chyba cię chłopie pogięło albo za dużo pijesz i masz omamy. Auxilia jest trzecią firmą na giełdzie z tej branży, wyniki finansowe są do sprawdzenia. Jaki % tych obrotów robi Twoja firemka? Wiesz chociaż ?
ja_! 2017-02-04 18:10
A co ty z tego masz, że auxilia to niby jakaś potęga? Jesteś już milionerem? No a skoro jest ci tam tak dobrze to po cholerę się tu popisujesz? Mówimy tutaj o zarobkach doradców a nie zarobkach firmy. A to niestety nie jest tożsame. Mógłbym ci to rozrysować ale taki as jak ty zapewne i tak tego nie ogarnie. Zamykanie spraw ugodą na drodze przedsądowej w czym przoduje ta twoja firemka zapewnia superszybki dochód firmie ale klienci i agenci na tym tylko tracą. Jeśli tego nie rozumiesz to zajmij się pracą w innej branży. Aktualnie szukam kogoś do ułożenia podjazdu z kostki.
2
AlCapone 2017-02-04 21:02
Najlepszą obroną jest atak, tak? Odpowiedz na moje pytania z ostatniego postu. Nie potrafisz? Brak rzeczowych argumentów? Nie umiesz podać przykładu sprawy gdzie auxilia była lepsza od pro juris? To co tu jeszcze robisz. Pracuj w tej swojej auxilii za marne grosze zamiast zawracać nam głowę "milionerze z auxilii". Dobrze ja_! ci napisał. Tylko mędrkujesz, żadnych konkretów a zamiast rzeczowej odpowiedzi wycieczki osobiste. Brak wiedzy, doświadczenia można przeboleć. Brak kultury osobistej to już jednak poważny mankament. Żegnam cię nad wyraz chłodno.
ak47 2017-02-08 16:43
po rozmowie w Poznaniu z Panem Arturem. Może Pan Artur jest dobrym prawnikiem - nie wnikam, ale rekruterem żałosnym. Powyzsze glosy to chyba prawnikow za biurka tych od MB
alojzy 2017-02-08 17:32
powiedzmy sobie szczerze firma chce snajperów to niech da przynajmniej mozliwosci do bycia tym snajperem snajpera sie jakos utrzymuje tak by zylł jak ma zasuwac to tez po cos na smieciówcówka to mozna sobie tylko tyłek podetrzec. jak chce sie miec rozówj trzeba inwestowac od poczatku inaczej sie traci kontakt z rzeczywistoscia. Wydaje mi sie ze trzeba pare spraw wygrac (wiecej) i wtedy mozna działac.
ja_! 2017-02-08 20:04
Opowiem Ci jak się zarabia duże pieniądze. Chcesz mieć podstawę wynagrodzenia to ja dostaniesz. Nie w pro juris, ale są kancelarie, które tak działają. Tyle tylko, że poza podstawą nie masz prawie nic, może jakąś śmieszną prowizję. Inaczej mówiąc zarobisz 2 tys podstawy + niewiele. Jak chcesz taką robotę to się porozglądaj a znajdziesz. W pro juris działają ludzie, którzy potrafią sobie taką "podstawę" wypracować już po pierwszym, czasami drugim miesiącu. Po ok. 5-6 miesiącach wchodzą na poziom ok. 5 tys zł miesięcznie. Po około roku pracy zarobki są nie mniejsze jak 8-10 tys. A w dalszym okresie cały czas rosną. Pytanie, chcesz tyrać za 2 tys. podstawy + praktycznie zerową prowizję czy wolisz zarabiać naprawdę fajną kasę ale nie od razu. Dodam, że jak jesteś dobry w te klocki to .... dasz radę. Wybór należy do Ciebie.
1
newmen 2017-02-08 20:09
Dzięki za info. Podaj jakieś przykłady tego co Ci się nie podobało i na zwrócić uwagę bo mam mieć spotkanie rekrutacyjne w Łodzi w następny wtorek.
antonow 2017-02-09 19:56
Też jestem zainteresowany tym dlaczego ta rozmowa ci się nie spodobała. Mam umówiony termin rozmowy na najbliższy poniedziałek i chciałbym wiedzieć czy warto tam w ogóle iść.
Anka 2017-02-10 19:01
Witam,
Też byłam w Poznaniu na rozmowie (ale już około miesiąc temu i nie pamiętam, z kim rozmawiałam) ale na temat samej rekrutacji mam zdanie zgoła odmienne od Pańskiego.
Swego czasu pracowałam jako freelancer dla sporej i znanej międzynarodowej korporacji, prowadząc rekrutacje personelu managerskiego średniego i wyższego szczebla i chętnie podzielę się z Panem złotą zasadą takich rozmów, a brzmi ona"jaki kandydat - taka rozmowa".
Pozdrawiam i życzę w przyszłości samych super rekruterów na drodze Pańskiej kariery zawodowej, którzy dostrzegą w Panu niewątpliwy potencjał.
4
Wiesiek 2017-02-11 21:21
Miałem w poprzedni piątek rozmowę rekrutacyjną w Łodzi z panem Arturem i panem Jarosławem . I nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Jak dla mnie pełen profesjonalizm. Konkretne warunki współpracy, konkretne oczekiwania, konkretne korzyści. Czego jeszcze oczekiwać po takim spotkaniu? Wiesz czego oczekuje kancelaria i wiesz czy możesz te oczekiwania zrealizować. Było co prawda kilka podchwytliwych pytań na bazie moich wypowiedzi, ale to tylko dobrze świadczy o rekruterach, że słuchają tego co mówiłem. Niestety nie podejmę współpracy z projuris gdyż otrzymałem jednocześnie posadę na placówce dyplomatycznej poza granicami kraju ale jeśli chodzi o sposób rekrutacji i jej poziom to nie mam nic do zarzucenia. A odbyłem tego typu rozmów w moim życiu kilkanście więc mam porównanie.
2
ULA 2017-02-14 22:16
Witajcie, postanowiłam podzielić się moimi wrażeniami odnośnie Pro Juris. Miałam dzisiaj spotkanie i szkolenie z dyrektorem ProJuris na Polskę centralną p. Jarkiem. Wierzcie lub nie ale otworzył mi oczy na rynek odszkodowań i tego jakie sprawy się nadają do prowadzenia. Do niedawna pracowałam dla innej łódzkiej kancelarii i porównując z Pro juris stwierdzam, że było to jedno wielkie nieporozumienie. Kazali nam pisać umowy z klientami choć było wiadomo, że nic nie wywalczą. Ot tak dla sztuki. Potem mówili, że walczyli ale się nie dało. Dziś zorientowałam się jak bardzo byłam robiona w balona. Na dzisiejszym szkoleniu dowiedziałam się jakie naprawdę są kryteria przyjęcia sprawy, na co należy zwracać uwagę, gdzie się da coś wywalczyć a gdzie dać sobie spokój. I pomyśleć, że przez prawie półtora roku dawałam się wykorzystywać. I to za marne grosze. Nie wiem jak jest w innych kancelariach ale różnica pomiędzy moją dotychczasową a Pro Juris jest jak między małą rybką a rekinem. Cieszę się, że miałam okazję brać udział w dzisiejszym spotkaniu gdyż już wiem na co patrzeć przy wyborze kancelarii. Zarówno jako pracownik jak i klient.
2
Kris 2017-03-02 20:06
Jarku, litości ! Znowu ta twoja autoreklama !
Mirek 2017-03-04 21:36
Witam,
wczoraj byłem na szkoleniu projuris a wcześniej pracowałem dla innej kancelarii. Kwoty uzyskiwane dla klientów projuris robią wrażenie na tle mojej dotychczasowej firmy. Mam w związku z tym pytanie. Czy to co prokuris opowiada na szkoleniach to prawda? Jeśli ktoś zorientowny mi odpowie to z góry dziękuje.
1
Jarek 2017-03-05 20:46
Witaj nieznajomy/a, wydaje Ci się że dużo wiesz ale .... niestety pudło. Szczęśliwie osoby przeglądające to forum dały mi znać o Twoim poście dzięki czemu mogę Cię zapewnić, że źle wycelowałeś/aś tę ripostę. Jeśli już na jakimś forum się udzielam to nie ukrywam się pod pseudonimami. Taki mam charakter, że nie wstydzę się swojego zdania. Pozdrawiam i życzę samych miłych dni.
Jarek
3
Jarek 2017-03-05 20:57
Skoro już zostałem wywołany na to forum postanowiłem odpowiedzieć na Twoje wątpliwości. Tak to prawda. Nie znam kancelarii, która by poprawiła po nas choćby jedną sprawę. Znam natomiast dziesiątki kancelarii, po których my musieliśmy poprawiać. Niestety zdarza się tak, że sprawy prowadzone przez naszą tzw. konkurencję są tak spaprane, że nie da się już nic zrobić ale w większości przypadków potrafimy jednak pomóc osobom poszkodowanym. Szczycimy się tym, że walczymy zawsze do końca, nie zawieramy niekorzystnych dla klientów ugód z ubezpieczycielami, nie zatrzymujemy się w pół drogi. Zawsze idziemy po całość. A jakie to ma przełożenie na wysokość dochodów naszych Doradców nie muszę chyba wyjaśniać.
Pozdrawiam
Jarek
3
Mirek 2017-03-08 21:06
Dzięki za info
Kris 2017-03-10 23:46
Kłamczuszek !
Piszesz także pod nickiem " ja_!". Więc jak to jest z tym twoim "nie" ukrywaniem się ?
Jarek 2017-03-11 22:04
Błądzisz, raz jeden, jedyny dodałem wpis na tym forum pod Nickiem "jaroslaw". Podałem nawet wtedy mój służbowy adres e-mail. Sprawdź, porównaj a potem odwołaj tego "kłamczuszka". Mimo wszystko, życzę miłego weekendu i dalszych światłych odkryć :)
1
Bożena 2017-03-13 21:11
Witajcie, chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami po szkoleniu podstawowym projuris, w którym brałam udział w minionym tygodniu. Pracowałam wcześniej w innej kancelarii w Łodzi. Fakt, że krótko bo raptem jakieś 4 miesiące ale dostrzegłam olbrzymią różnicę już na wstępnym etapie szkolenia doradców. W mojej poprzedniej kancelarii praktycznie nie przekazano nam żadnej wiedzy merytorycznej, nie uczono nas w jaki sposób rozmawiać z klientami, nie pokazano elementów istotnych dla oceny sprawy. Natomiast w projuris już na pierwszym szkoleniu uzyskałam taką dawkę wiedzy, że w końcu zrozumiałam na czym polega praca w tej branży. Nie jestem zwolenniczką przesadnego chwalenia ale różnica pomiędzy projuris a moją poprzednią kancelarią jest olbrzymia, na korzyść projuris oczywiście :) Nie mam zbyt dużego doświadczenia w branży odszkodowań (za to mam wieloletnie doświadczenie w sprzedaży ubezpieczeń) ale patrząc w jaki sposób projuris szkoli swoich doradców, jakie wymagania stawia w zakresie wiedzy merytorycznej, jak uczy sposobów i metod radzenia sobie z klientami to mogę z pełną odpowiedzialnością polecić tę kancelarię jako pracodawcę.
2
Valdi 2017-03-14 16:45
Przepraszam, aplikowałaś na dyrektora regionu i pewnie zostałaś zaproszona na rozmowe w tej materii i skończyłaś jako doradca ? Czegoś tu nie rozumiem
Kris 2017-03-15 15:05
I jeszcze "AlCapone". To przecież też twój nick. I nie ściemniaj. Znamy się nie od dziś.
Było super 2017-03-16 12:00
Wczorajsze szkolenie to prawdziwy ogień, przez wielkie "O"!
Chapeau bas.
2
Dario 2017-03-17 16:41
Ok, krótko - jak masz łeb na karku i nie jesteś leniem, zarobisz. Moje pierwsze pieniądze, po 3 miesiącach, wcześniej zaliczki. Za chwilę kolejna kasa, mam pełen podgląd spraw w programie, moim zdaniem jest dobrze. Owszem, początki trudne, ale za to mam pełne wsparcie mojego mentora. Docelowo widzę tutaj mega możliwości, a anonimowe kozaki w necie niech se beczą dalej.
3
Viki 2017-03-17 22:07
Nie przechwalaj, nie przechwalaj. Wszędzie można zarobić, choć przyznam, że po szkoleniu jakie miałam w projuris w ostatnim tygodniu jestem w lekkim szoku o jakich kwotach roszczeń była mowa. Do tej pory wydawało mi się, że mam dużą wiedzę w odszkodowaniach ale po tym szkoleniu jasne stało się dla mnie, że tak naprawdę to byłam oseskiem w tej branży. Wcześniej się wachałam ale po tym szkolenu wiem w jakiej kancelarii będę pracowała. Może nie ma szału jeśli chodzi o wysokość prowizji w % ale za to kwoty jakie projuris uzyskuje dla klientów sprawiają że i tak zarobię więcej niż w poprzedniej kancelarii. Może też trochę przechwalam ale chyba coś w tym jest.
1
Karolina "N" 2017-03-18 22:11
Dokładnie wczoraj dostałam propozycję przejścia do pro juris. Pracuję w innej kancelarii a osoba, która się ze mną kontaktowała stara się mnie przeciągnąć. Mam wobec tego pytanie czy warto? W czym pro juris jest lepsze? Przeczytałam wszystkie wpisy na tym forum i wydaje się być ok, ale może ktoś mi przybliży te korzyści płynące ze współpracy z pro juris?
Kamel 2017-03-20 09:25
Propozycję przejścia? Więc musisz być ponadprzeciętna. Pociągnij rozmowę z rekruterem i dowiedz się, na co może liczyć osoba ponadprzeciętna. O ile nie będzie to objęte tajemnicą, daj znać!
spider 2017-03-21 15:18
Witam.
Firma totalnie zagubiona, zero odszkodowan, zero informacji prawnik bez kwalifikacji zyciowych, szkoda sie wyrazac, bez kompetencji bez wiedzy, podchodzi lekcewazaco do problemu, sprawa jak kolejna jedna z wielu, szkoda slow, KORZYSTAJAC Z USLUG TEJ FIRMY TO WIELKA POMYLKA I PORAZKA. Mam nadzieje ze ''ktos'' wezmie sobie ta opinie do serca i wezmie sie za ''dupy'' osob ktore tam pracuja. TOTALNE ZERO.BRAK ZADOWOLENIA.
spider 2017-03-21 15:19
Witam.
Firma totalnie zagubiona, zero odszkodowan, zero informacji prawnik bez kwalifikacji zyciowych, szkoda sie wyrazac, bez kompetencji bez wiedzy, podchodzi lekcewazaco do problemu, sprawa jak kolejna jedna z wielu, szkoda slow, KORZYSTAJAC Z USLUG TEJ FIRMY TO WIELKA POMYLKA I PORAZKA. Mam nadzieje ze ''ktos'' wezmie sobie ta opinie do serca i wezmie sie za ''dupy'' osob ktore tam pracuja. TOTALNE ZERO.BRAK ZADOWOLENIA.
Jarek 2017-03-21 22:09
Wielkie sorki, ale widzę tu wpis rozżalonego doradcy któremu najwyraźniej sprawa nie poszła. No niestety projuris to nie cudotwórcy i jak złożyłeś sprawę do d..y to nie miej pretensji do firmy tylko do siebie. Na pocieszenie dodam, że nie jesteś pierwszy i pewnie nie ostatni. Każdy uważa, że jego sprawa jest super i tylko kancelaria "złośliwie" nie chce jej realizować. Wszak najłatwiej obwiniać wszystkich dookoła tylko nie siebie. Mogę oczywiście zrozumieć złość z powodu włożonego wysiłku i kosztów poniesionych w pozyskanie sprawy ale do cholery, jak przyniesiesz sprawę zbytnio rozgrzebaną, przedawnioną lub po prostu zepsutą ze względu na wcześniejsze działania to miej odwagę wziąć odpowiedzialność za swoje działania. Obrzucanie błotem kancelarii tylko dlatego, że przyniosłeś przegraną sprawę chyba nie jest uczciwe. Niestety dość często się z tym spotykamy szczególnie u "świeżych" doradców. Podkreślam, mogę zrozumieć rozżalenie, że to co wydawało się super okazało się do d..y. Ale jeśli odbierzesz to jako kolejną naukę działania w branży, jeśli zrozumiesz, że to nie wina kancelarii ale Twój brak doświadczenia w analizowaniu sprawy, jeśli pojmiesz, że wiara w opowieści klientów musi mieć oparcie w dokumentacji, jeśli wreszcie zdasz sobie sprawę, że klienci bardzo często koloryzują i wymyślają aby tylko uzyskać jakieś świadczenie to zrozumiesz, że nie każda "super" sprawa jest naprawdę super. Musisz pamiętać że zanim pojedziesz do klienta możesz go poprosić o przesłanie dokumentacji do analizy, że wiara w opowieści klientów nie zawsze jest uzasadniona, że sprawy, w których było coś grzebane nie zawsze dadzą się poprowadzić ze względu na popełnione wcześniej błędy.

Ważna informacja!
Nasi prawnicy, podobnie jak likwidatorzy szkód w TU oraz sądy opierają się na DOKUMENTACJI. Nie jest ważne co myśli klient. Nie jest ważne co my myślimy o sprawie. Ważne jest to co znajduje się w dokumentach. Jeśli z dokumentów wynika, że sprawa się nie nadaje do prowadzenia bo jest zepsuta to dostaniesz właśnie taką informację. I gdzie tu wina kancelarii? Czy naprawdę zależy Ci na tym aby kancelaria prowadziła sprawę, która (na podstawie dokumentacji) jest z góry przegrana? Jaki ma to mieć według Ciebie sens? Bo wierzysz w opowieści klienta? Bo wydaje Ci się (pomimo braku doświadczenia), że sprawa jest do wygrania? Uwierz, że gdybyśmy widzieli chociaż cień szansy to walczylibyśmy do upadłego. Tak działamy. Dlatego też uwierz, że jeśli uznaliśmy sprawę za przegraną to ona po prostu taka jest. I nie pomoże tu żadne zaklinanie rzeczywistości.

Na koniec dodam, że nasi prawnicy, co wielokrotnie udowodnili, potrafią robić rzeczy niemożliwe. Ale jeśli oczekujesz cudów, to ................ chyba nie ten adres.
2
Karolina 2017-03-22 08:54
Panie Jarku, podziwiam za cierpliwość w potyczce z anonimowymi kozakami w necie. Jak powiedział Stanisław Michalkiewicz "Internet to jedyne miejsce, gdzie nawet byle prostak może pluć na profesora". Wczoraj czytałam komentarze pod jednym z artykułów na jednym z portali, który opisywał wielki sukces Polaka, który otworzył świetny nowatorski biznes. I wie Pan co, 80% komentarzy pod artykułem, to opluwanie tego przedsiębiorcy. Dlaczego tak się dzieje, o co tutaj chodzi? To już pytanie do socjologów i behawiorystów.
A co do samego spiderka, kto jak kto, ale spiderek z pewnością wie, że do tanga trzeba dwojga.
2
andrzej 2017-03-22 17:36
Ja tam nie wiem niby powinno być dobrze a jakoś wcale nie jest. Nie mam czasu na takie zabawy, bo musze cieżko zarabiac na chleb, cudów nie ma, żeby łatwo pieniondz przyszedł. Za stary jesteem.
1
Jarek 2017-03-22 19:38
Dzięki za słowa wsparcia. Cieszę się, że żyje gdzieś jakaś przyjazna dusza :)
3
Karolina 2017-03-23 06:46
Coś mataczysz Jarku. Przecież to twój mail, a nie żadnego twojego szefa. Cwany sposób na prowadzenie rekrutacji i sprytna autoreklama.
1
Karolina 2017-03-24 14:59
Panie Jarku, nie ma za co. To żadne wsparcie, to stwierdzenie faktu. Proszę spojrzeć na profile różnych pracodawców, 95% boryka się z mądralami (w końcu w ich własnym przekonaniu są najmądrzejsi). Czytał Pan? Ja tak i dlatego mam ogromny dystans do forum. W mojej firmie mamy to samo. Paru sfrustrowanych szkodników siedzi i mąci. A najlepsi sprzedawcy (branża techniczna) w tym czasie pracują i zarabiają kokosy. Oni nie mają czasu i potrzeby ślęczenia na forach. Tak było, jest i będzie.
Owszem, są profile pracodawców, które przypominają krainę mlekiem i miodem płynącą, bo w końcu jak moderuje samodzielnie forum, to możemy stworzyć raj na ziemi ;-)
Pozdrowienia od przyjaznej duszy :-)
3
Obserwator 2017-03-26 16:24
Miałem do czynienia z wieloma kancelariami odszkodowawczymi. Te największe są najgorsze. Wypłacają dywidendy akcjonariuszom a odszkodowania są na ostatnim miejscu. Pro juris na tle konkurencji to perełka. Oczywiście nigdy nie ma tak, że są same superlatywy. Czasem zdarzy się troszkę "dziegciu". Ale to wyjątek a nie norma. Nic dziś mnie nie łączy z żadna kancelarią ale większość ich znam i nie muszę żadnej "czapkować". Widzę tu negatywne wpisy, jestem pewny, że pochodzą one od miernych pracowników a nie klientów. Kto chce pracować w odszkodowaniach i tej pracy się nie boi to w pro juris sukces ma pewny. Ale obiboki niech mijają tą firmę z daleka.
2
asik 2017-03-26 19:48
Witaj, miałam kilka dni temu rozmowę z agentem projuris, który próbował przekonać mnie że w tej kancelarii zarobię więcej. Aktualnie współpracuję z kancelarią Legnicy na "D" i jestem zadowolona. Ale porównałam wpisy na forach i skonfrontowałam to z opowieściami tego agenta i stwierdzam, że chyba coś w tym jest. Szczególnie podoba mi się zawarte w którymś wpisie sformułowania, że projuris nie ztrzymuje się w połowie drogi i zawsze walczy do końca. Niestety o mojej obecnej kancelarii nie mogę tego powiedzieć. Zaczynam się zastanawiać poważnie nad zmiana kancelarii. I zgodzę się z tobą, że chyba większość tych negatywnych wpisów, choć wcale nie ma ich wiele to działanie agentów którym nie poszło w branży.
1
asik 2017-03-26 19:51
Panie Jarku, nie wiem kim Pan jest w kancelarii projuris ale całkowicie popieram. Być może wkrótce się poznamy :)
1
Obserwator 2017-03-28 22:35
Dziewczyno, tego się trzymaj. Jak już pisałem znam wiele kancelarii i w mojej opinii pro juris mieści się na topie w kontekście kwot uzyskiwanych dla klientów. Jak masz możliwość się z nimi związać to zrób to. Na pewno nie będziesz narzekała :)
Zostaw swoją opinię o Pro Juris Artur Porucznik - Łódź
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pro Juris Artur Porucznik