AirHelp Poland Sp. z o.o.

Gdańsk

Opinie o AirHelp Poland Sp. z o.o.

Malwina 2016-10-03 17:23
Niezły marketing Grażyna ;-) Ale czy na pewno obiektywna ;-)? Coś mi się wydaje że tam pracujesz i ma być to swoista reklama;-) Nie zdecydowałam się na wysłanie tam CV, coś mi po prostu nie gra w tej Firmie, to moje prywatne obiekcje i odczucia, poza tym ilość i rodzaj opinii tutaj na forum jest bardzo zróżnicowana od bardzo negatywnej do mega pozytywnej.
6
acc 2016-10-03 17:31
Tez mam pytanie odnośnie działu księgowości i j. Angielskiego, czy na co dzień w rozmowach sie go używa czy może tylko w korespondencji mailowej? W jakim stopniu należy go znac/
Mariola 2016-10-04 09:41
Dobre pytanie acc. Jak jesytz tym językiem angielskim w dziale księgowym? Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna? Czy tylko po angielsku czy jest też po polsku? Widzę że AirHelp znowu uruchomiło ofertę na Junior Accontanta.
acc 2016-10-05 09:20
Nikt nam chyba nie pomoże :)
Malwina 2016-10-05 10:48
Mam takie wrażenie że wiele soraw w tej firmie jest tematem tabu. I to właśnie powstrzymuje mnie przed wysłaniem CV do tej firmy. Na necie znalazłam też wiele negatywnych opini na temat samego procesu AirClaim'u. Długość załatwienia spraw, wstrzymywanie należnych odszkodowań, wysoka prowizja od przyznanych odszkodowań pobieranych przez AirHelp. Szczerze mówiąc szybciej takie sprawy jak odszkodowania załatwia się indywidualnie bez zbędnego pośrednictwa. Zresztą jest nie jedynym startupem które wspiera YCombinator bo jest to ok 50 spółek na całym świecie. No i konkurencja na rynku polskim i zagranicznem. Myślę że ta firma to poprostu swoisty eksperyment. Nie wierze w marketing Grażyny o cudownym różowym świecie AirHelp, za często wudać tam rotację pracowników. Mam takie wrażenie że to znowu kolejny BPO czyli wylęgarnia ciemnogrodu po którym trudno znaleźć sobie pracę w normalnie funkcjonującą spółka jak Lotos czy GPEC czy nawet mniejsze specjalistyczne firmy. Tacy ludzie poprostu po wyjściu z korpo inkubatora nie mają dostatecznego doświadczenia i wiedzy jak działa prawdziwa firma. Wmawia im się że są księgowymi co jest zakrawą na potężny śmiech. Takie osoby pracują np 3 lata klepiąc tylko faktury z AP i AR lub zajmują się jedną setną tego czym zajmują się prawdziwi księgowi gdzie jest pełna księgowość. To dobra praca na start dla osób bez żadnego doświadczenia zawodowego i praktycznego by mieć możliwość wpisania cokolwiek w CV w obszarze diświadczenia. Ze swojego własnego doświadczenia wiem że poważni pracodawcy negatywnie osoby mające doświadczeniebw wylęgarniach i to z prostego powodu...nikomu nie chce się szkolić i uczyć takiego kurczaczka czym jest naprawdę księgowość i wytrzewić z niego korporacyjnego chorego behawioryzmu. I czy nie zauważyliście jednej ważnej rzeczy co jest tajemnicą polisznera...tam pracują ludzie tylko młodzi...nie dziwi to Was? Jesli jesteś szarakiem w SSC/BPO to gdy stuknie Ci 35-40 lat to dziękują ci za współpracę bo po co komu taki " staruch"? Wolą młodą krew, narwanych, świeżych absolwentów którzy sąvw stanie pracować za marbę 3500 brutto...Niestety nowotwór SSC/BPO opanował 3miejski rynek pracy. Poważnych ofert jest coraz mniej i to jest przykre...radzę więc się dobrze zastanowić 10xrazy nad podjęciem pracy w takim pseudo tworze. Ja już podjęłam decyzję. Wiem i doświadczyłam to na własbej skorze że takie firmy należy unikać szerokim łukiem szczególnie jeśli chce się zostać prawdziwym specjalistą w dziedzinie księgowości bo tam Ci niczego nie nauczą tylko bezmózgowego wpisywania cyferek którą nazywają nie księgowaniem i dekretacją ale "procesem". czyli kliknij tu i tam tu wpisz wartość i kliknij "ok". Tacy to są właśnie "księgowi"
1
Malwina 2016-10-05 12:05
Ale lele co sobie chwali? Pracę w takich centrach? Spojrz na to szerzej bardziej. Jaka firma będzie chciała Cie zatrudnić na stanowisku księgowej z pełną księgowością jak zobaczy że pracowałaś jako np AP Accountant gdzieś tam przez 10 lat? Gdy przekroczysz 35 lat takie SSC Ci podziękuje za współpracę i żadne SSC już Cię nie zatrudni ze względu przede wszystkim na wiek. A inne firmy? Po co im pseudo korpo księgowy nawet jak zna biegle 3 języki brał udział w 10 tranzycjach? Przecież będą wymagali od Ciebie pełnej księgowości a nie procesów. Nie rozśmieszaj mnie, otwórz szeroko oczy i pomyśl. Naprawdę myślisz że będą Cię trzymali w wylęgarni do emerytury???? Aż tak naiwna jesteś? Pomyśl trochę...
Malwina 2016-10-05 12:06
Ale lele co sobie chwali? Pracę w takich centrach? Spojrz na to szerzej bardziej. Jaka firma będzie chciała Cie zatrudnić na stanowisku księgowej z pełną księgowością jak zobaczy że pracowałaś jako np AP Accountant gdzieś tam przez 10 lat? Gdy przekroczysz 35 lat takie SSC Ci podziękuje za współpracę i żadne SSC już Cię nie zatrudni ze względu przede wszystkim na wiek. A inne firmy? Po co im pseudo korpo księgowy nawet jak zna biegle 3 języki brał udział w 10 tranzycjach? Przecież będą wymagali od Ciebie pełnej księgowości a nie procesów. Nie rozśmieszaj mnie, otwórz szeroko oczy i pomyśl. Naprawdę myślisz że będą Cię trzymali w wylęgarni do emerytury???? Aż tak naiwna jesteś? Pomyśl trochę...
Malwina 2016-10-05 12:41
Dodam tylko jeszcze jedno: moja opinia to nie wydumane wyobrażenia. Sama po studiach dałam się wciągnąć do pracy w SSC/BPO. Pracowałam tam 5 lat myśląc że złapałam pana boga za nogi. Zimny prysznic przyszedł wtedy gdy zgodnue z cyklem działania takich tworów dochodzi do wymiany kadr. Miałam wtedy 30 lat z doświadczeniem Senior AP Accountant i Senior GL Accountant. Myślałam że jestem specem i firmy się będą biły a w ofertach będę wręcz przebierać. I wtedy przyszło otrzeźwienie. Żadna poważna firma nie brała mojego doświadczenia zawodowego na poważnie. Co gorsze nawet jak byłam na jakimś interview tobwystarczyło kilka pytań z zakresu księgowosci i wbijano mnie w ziemie udowadniająć mi że ta wiedza zdobyta w SSC jest [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] warta. Nie poddałam się i w końcu po 1,5 roku przyjęto mnie na praktyki do małego biura księgowego a po 6 miesiącach podpisano ze mną umowę na stałe. Poszamł za ciosemz ukończył studia podyplomowe z rachunkowości i kurs samodzielnego księgowego. Dopiero ta wiedza i praktyka dała mi poczucie tego że jestem prawdziwą księgową. Przestrzegam innych przed swoimi błedami młodości i magią międzynarodowych "wylęgarni" przyglupów. Teraz pracuje w znanej trójmiejeskiej firmie handlującymi paliwami. Nigdy jednak nie zapomne co zgotowała mi ta magiczna współpraca w SSC/BPO. Niech to będzie ostrzeżenie dla innych.
2
Malwina 2016-10-05 16:19
Ale do kogo cgcesz dzwonić :-)? I o co chcesz zapytać :-)?
Malwina 2016-10-05 19:49
Odpowiedź myślę na to pytanie znajdziesz w komentarzach. Ktoś kto tam pracuje i dba o marketing napisał żeby nie pytać ile mogą Ci dać tylko zapytaj siebie co Ty im możesz zaoferować...swoją drogą to źenująca wypowiedź właśnie charakterystyczna dla korpo kultury....tyle na ten temat...
Maciek12838372829 2016-10-05 22:44
Nigdy nie było czegoś takiego a mowi to aktualny pracownik , 8 h dziennie i można wybrać 1 z 3 Żnin na stsle
Maciekkajwjakaaak 2016-10-05 22:45
Pracowałeś tam ze wiesz ? Ja pracuje i nie narzekam na zarobki
Maciekkajwjakaaak 2016-10-05 22:46
Pracowałeś tam ze wiesz ? Ja pracuje i nie narzekam na zarobki ani na grafik wybierasz zmianę i masz ja cały czas a zawsze bez żadnego problemu można widać wolne
Maciekakjsjakamznxndmms 2016-10-05 22:52
Rozwija sie i co jakis czas potrzebują do każdego dziau nowego , ja pracuje w tej firmie pol roku i jestem zachwycony atmosfera place itd super
Doro 2016-10-10 12:07
Przede wszystkim atmosfera jest fajna, benefity są, tak jak było już wspomniane, Mulitsport plus, opieka medyczna, comiesięczne wspólne lunche, integracje, firmowa impreza raz na pół roku, napoje i owoce w każdy piątek. Jeśli chodzi o zarobki to, moje zarobki to moja prywatna sprawa, ale ile sobie wynegocjujesz tyle masz, a według mnie na rozmowę zawsze warto pójść, to też jest jakieś doświadczenie.
Jeśli chodzi o dział księgowy, to w żadnym wypadku nie jest to "wylęgarnia ciemnogrodu". W tym dziale pracuje Główna księgowa, księgowa i dwóch młodszych księgowych, nie ma żadnych podziałów, przy czterech osobach w dziale nie jest to możliwe. Dodatkowo oprócz PEŁNEJ księgowości polskiej spółki ma się kontakt z księgowością zagraniczną, co daje wiele możliwości rozwoju. Firma się rozwija bardzo szybko, więc jest to logiczne, że potrzebuje nowych pracowników.
6
Airhelper 2016-10-10 12:28
Widzę, żę Pani Malwina opowiedziała nam długą i zawiłą ścieżkę własnej kariery. Podczas gdy pracuje w znanej firmie paliwowej rozważa wysłanie do nas CV i ogromnie zaangażowała się w tę dyskusję, mimo, iż nie pracowała tu oraz nie brała udziału w rekrutacji. Jak można więc się wypowiadać na ten temat i siać herezje? Ponadto, jak można dyskredytować wszystkie pochlebne wypowiedzi uznając je za "reklamę"?
Ze swojej strony serdecznie zapraszam Panią oraz innych chętnych do udziału w rekrutacji, sami się przekonacie jaką jesteśmy firmą, jak wyglądamy, jakich ludzi zatrudniamy i co oferujemy:)
4
Magda. 2016-10-12 12:26
Co by wam tutaj napisać, te odleglejsze opinie o dobrej atmosferze to można raczej puścić w niepamięć. Stanowiska jak Claim Specialist to po prostu językowe call center o ładnej nazwie, gdzie ile sobie wynegocjujesz tyle masz a i tak się dowiesz że ktoś kto "stara się" mniej będzie miał wyższe zarobki bo ktoś lubi go bardziej. Co do dwuskładnikowych zarobków to nie ma czegoś takiego, dopóki robisz swoje w akceptowalnych normach ilościowych dostajesz to co wynegocjowałeś/aś a i awanse z tego co słychać nie zawsze wiążą się z wyższym wynagrodzeniem, w końcu to przywilej i szansa wybranych. Ogólnie nie jest to jakoś przyszłościowe czy rozwijające duża część firmy to osoby młode gdzie jest to ich pierwsza posada więc nie mają co wybrzydzać zawsze można później sobie wpisać do CV. Airhelp to startup który zamienia się w średniej wielkości firmę i jest dużo niewiadomych i niedociągnięć związanych z nagłym wzrostem firmy.

Benefity są multisport medicover wspólny obiad raz na miesiąc co kto lubi wiadomo, za benefity i podziękowania kredytu nie spłacisz jak to mówią.

A i polecam poczytać sobie bloga właściciela firmy który przedstawia wschodnią część Europy jako ciemnogród i reklamuje Polskę jako kraj gdzie ludzie walczą by pracować za marne pieniądze "best country for startups".
5
Paulina 2016-10-17 15:21
A może ktoś napisać jak wygląda proces rekrutacji? Chodzi mi o stanowisko Junior Air Calm Specialist.
Na jakim poziomie trzeba znać angielski - widziałam, że w ogłoszeniu jest wymagana płynność, ale bardziej chodzi mi o opinie pracowników. Jak to wygląda w praktyce?
Paulina 2016-10-17 16:05
Wolałabym, żeby wypowiedział się ktoś kto już tam pracuje/pracował.
Wiem z doświadczenia, że często z angielskim w takiej pracy bywa różnie. W mojej obecnej pracy teoretycznie trzeba znać niemiecki, a w praktyce nie jest to niezbędne do wykonywanych zadań.
Sceptyczna 2016-11-29 23:18
Airhelp? More like Airhell

Totalnie złowroga i toksyczna atmosfera w firmie. Oprócz tego, że pracownicy hejtują jeden drugiego, są jeszcze wygórowane normy narzucone przez pseudo menadżerów.
Brak jasnej ścieżki kariery, co chwilę zmieniające się zasady pracy. Można być pewnym, że w czasie Twojej nieobecności Twój tyłek zostanie publicznie obrobiony przez korposłoiki, co tam pracują (tacy ludzie to zdecydowana większość) Byłam świadkiem takich upokarzających sytuacji ze strony przełożonych. Aha, no i osoby innego koloru skóry czy nacji, niższego lub wyższego wzrostu, większej wagi na pewno będą stałym tematem żarcików w prywatnych i nie do końca konwersacjach na Skype.

Podwyżkę, jak było już wspominane, nie dostaniesz, nawet jeśli robisz swoje zadania szybko i jakościowo. Chociaż nie, jakość się nie liczy. Jeśli jesteś quality-person, na pewno nie wyrobisz normę i nigdy nie będziesz tak zajebisty, jak twoi "superwisorzy" i naczelna "trenerka" bez wykształcenia wyższego i podstaw kultury osobistej. Ta ostatnia po szkole fryzjerskiej uważa, że w godzinie jest 100, a nie 60 minut.
No i na sam koniec. W ostatnich miesiącach z AirHellu zwolniło się bardzo dużo osób ze starej kadry. Oprócz zwykłych pracowników, udało się uciec również prezesowi zarządu, dyrektorowi działu operacji oraz szefowej HR. Co tam dużo mówić, nawet współwłaściciel firmy zrezygnował z niej kilka miesięcy temu.

To sum it up, Skyrocket the hell out of AirHell.
24
Maciej Laskowski 2016-12-08 10:58
Szanowni Państwo,
w imieniu AirHelp dziękuję za zainteresowanie naszymi wakatami oraz wyrażone przez Państwa opinie na temat naszej firmy. AirHelp rośnie bardzo dynamicznie i stale staramy się pracować nad jakością naszych procesów, dlatego opinie pracowników i kandydatów są dla nas bardzo cenne.

W odpowiedzi na ostatni komentarz zapewniam, że w AirHelp nie są tolerowane żadne zachowania dyskryminujące pracowników ze względu na pochodzenie czy warunki fizyczne. Jeśli ktoś jest świadkiem takiej sytuacji, powinien to niezwłocznie zgłosić przełożonemu lub pracownikowi działu HR.

W firmie istnieje system rocznej oceny pracowniczej, dzięki któremu każdy pracownik otrzymuje regularnie informację zwrotną na temat swojej pracy. Obecnie pracujemy również nad stworzeniem czytelnej ścieżki kariery dla każdego pracownika. Jako firma rozwijająca się dynamicznie ciągle się zmieniamy. Niektóre z tych zmian wiążą się również ze zmianami wśród managerów.

Oferowane przez AirHelp benefity mogą się różnić w zależności od stanowiska i formy współpracy, dlatego lista podstawowych benefitów znajduje się w treści konkretnych ogłoszeń. Każdy pracownik powinien znać język angielski przynajmniej na poziomie komunikatywnym, ponieważ jest to oficjalny język komunikacji w firmie. Niektóre stanowiska wymagają znajomości języka na wyższym poziomie, taka informacja każdorazowo umieszczana jest w treści ogłoszenia. Ogłoszenia precyzują też często godziny pracy - ma to miejsce w przypadku stanowisk w dziale operacyjnym. Każdy pracownik przydzielony jest do konkretnej zmiany i jego godziny pracy są stałe. Zawsze spełniają one kryteria kodeksu pracy.

Wszystkich zainteresowanych kandydatów zachęcam do kontaktu i zadawania pytań w trakcie procesu rekrutacji. Wystarczy przesłać CV przez formularz dostępny na naszej stronie internetowej.

Maciej Laskowski
HR Specialist
13
LoLo Jones 2016-12-28 15:17
Generalnie klimat średni jak to w korpo. Tylko wynik wynik wynik. Masz od 9 do 17 pracować i wara wyjść minutę przed czasem albo za długo w wc siedzieć. Co z tego ,że są imprezy dla pracowników i co tydzień dostawa owoców jak wszyscy i tak w stresie pracują i kręcą wyniki.
Klimat słaby i bardzo słabe zarobki . Wymagają wyższego wykształcenia i języków obcych a płaca gorzej niż pracownikowi fizycznemu z podstawowym. Koleżanki z innych działów wciąż narzekały i dziwie się,że te marne pieniądze nadal tam tkwią
Odradzam, są lepsze miejsca.
8
Kulturalny 2017-01-05 13:43
Podczas procesu rekrutacji na informację zwrotną czekam już tygodniami, mimo kolejno podawanych następnych terminów. Bardzo nieelegancko i nieprofesjonalnie.
To bardzo zniechęca cennego pracownika. Szczególnie nieobiecująco to wygląda na wyższych stanowiskach.
Henry 2017-01-08 16:45
A jak wygląda wg Was od strony IT? Programista Ruby on Rails, DevOps i inne? Tam też jest tak jak niektórzy piszą(bo zrozumiałem, że dyskusje nie dotyczyły IT)?

Bardzo proszę, jeżeli ktoś widzi ten komentarz, to niech odpisze nawet jeśli minęło dużo czasu od publikacji tego postu, na pewno wrócę i przeczytam. Przy okazji inni skorzystają.
Maci 2017-01-09 12:04
Jest to samo. Po pierwsze warto zaznaczyć ,że całe IT siedzi odseparowane od reszty firmy na zupełnie innym piętrze. Nie wiedzą nic co się dzieje w centrali i generalnie nie są zanadto częścią zespołu bo komunikacja z nimi jest mailowa/skype. Zabawne bo czasami lepiej zna się ludzi z oddziału w Krakowie niz tych z gdańska z it.
Jest ten sam wyścig szczurów co w claimach i każdym innym dziale. Też tylko poganiają i wymagają.
1
Była Airhelperka 2017-01-11 14:19
Kiedyś pracowałam w Airhepie i na początku było wszystko super, ale od kiedy zmienił się budynek na Olivie Six i od kiedy wyrzucili super COO Bartka to wszystko zaczęło lecieć na łeb na szyję. Dzienna zmiana jest faworyzowana, a reszta zmian (popołudniowa, nocna, weekendowa) są traktowane jak gorsze. Poza tym, dzienna zmiana ma więcej możliwości, a jak chcesz robić coś więcej na innych zmianach albo zmienić zmianę to Ci powiedzą nie. Generalnie nie ma chętnych na inne zmiany prócz dziennej, dlatego tak trudno zmienić zmianę jeśli się już raz zostanie przyjętym na popołudnie bądź nocki. Nie mówiąc już o tym, że nie wolno Ci się odezwać źle o firmie, mimo że firma chce "feedbacku" pozytywnego i negatywnego. Nie daj Boże coś Ci się niepodoba to szukają na Ciebie haków i Cie zwalniają. Dla nich jesteś tylko tanią siłą roboczą, bo zarobki nie przekraczają dwójki na rękę, i zawsze mogą Cię zastąpić inną małpą która zna angielski.

Odradzam dla ludzi którzy mają do siebie szacunek, chcą się rozwijać i zarabiać dobre pieniądze. Polecam dla korpo-szczurów, którzy wyznają zasadę: Twój Szef ma zawsze rację i lubią proste obowiązki.
9
Była Airhelperka 2017-01-11 14:23
@Sceptyczna opisała Airhelp najjaśniej jak się dało i zgadzam się z nią w 100%.
7
pracownik 2017-01-25 11:25
Byla Airhelperko, trudno byc obiektywna, kiedy ktos urazi Twoja dume i wyrzuci z pracy ale przyznaj, ze zostalas wyrzucona wcale nie dlatego, ze ktos szukal na Ciebie hakow ale sama bylas nie fair. Ile razy mozna kogos upominac i dawac mu kolejne szanse?
4
Buka 2017-01-27 12:04
A czy to nie daje do myslenia ? Skoro obecni pracownicy wypowiadaja sie tak dobrze o firmie, a negatywne opinie przedstawione sa przez a) osoby, ktore nie przeszly rekrutacji b) osoby, ktore rozstaly sie z firma z wlasnej winy ? Nikt nikogo nie zmusza do pisania peanow na temat AirHelp, mimo to sa osoby, ktore po prostu dziela sie swoimi pozytywnymi odczuciami na temat pracy i ludzi w firmie. Gdyby AirHelp byl takim kolchozem pracy, czy mozliwe byloby podwojenie liczby pracownikow w ciagu ostatniego roku ? ;)
7
Ryjek 2017-02-01 14:38
Pani Buka nie trudno podwoić liczbę pracowników skoro tam pracują sami studenci. Osoby wykwalifikowane to raptem księgowi i część działu prawnego reszta to leszcze , dla których praca w AirHelp to pierwsza praca. Wiec jak tu nie paść z wrażenia skoro darmowe owoce w piątki, no i te imprezy okolicznościowe typu halloween. Do tego wysokie budynki, przeszklone takie "międzynarodowe" wszyscy mówią po angielsku no nic tylko wierzyć w to ,ze jest się częścia czegoś wyjątkowego. No waśnie te 2200zł na start nikogo nie urządza tam WSZYSCY na śmieciówkach robią nadgodziny i bija się o nie bo roboty dużo a płacić nie chca robota musi byc wykoana więc studenciki z wsb albo innej "prestiżowej "szkoły" siedzą tam po 12 h a w weekend co najwyżej pojadą po słoiki.
6
Krokodyl 2017-02-02 15:16
Aplikowałem do Airhelp jakiś czas temu na stanowisko Legal assistant (w ogłoszeniu nie było słowa o jakiejkolwiek juniorce), rozmowa przez tel. poszła świetnie, doszliśmy z panią rekruterką do umawiania się na spotkanie i na końcu spytała o moje oczekwiania finansowe. Gdy rzuciłem 3500,00 netto (dobre wykształcenie, doświadczenie, 2 języki) usłyszałem, że musi porozmawiać z przełożonym, że to stanowisko juniorskie, że oddzwoni. Jak myślicie, oddzwoniła?;)
Ich strata, mogli mieć rzetelnego pracownika.
5
Airhellka 2017-02-02 20:55
Na poczatku pracy myslisz, ze trafiles w cudowne miejsce – miedzynarodowa firma, mlodzi ludzie, fajny pomysl na firmę itd.Rzeczywistość cię rozczaruje – niskie zarobki, praca nudna i monotonna, pozostali pracownicy patrzą na ciebie z góry. Jakość pracy nie ma tu żadnego znaczenia, ważne abyś wiedział komu i jak głęboko wejść w tyłek, bo tylko tak możesz coś osiągnąć.
Nie martw się! twoj czas pracy urozmaicą ci pozostali pracownicy – donoszenie na innych, obgadywanie i nasmiewanie się to w tej firmie codziennosc. Nieważne jak wyglądasz, zawsze bedziesz super tematem do zartow. Ta sama zasada dotyczy dokumentów klientów – najlepsza zabawa to otrzymać paszport od brzydkiego/grubego/starego klienta! Niektorzy ludzie tu pracujący są tak niedojrzali, że nieraz odniesiesz wrażenie, że dostałeś pracę w przedszkolu. Potraktuj to jak zawody – wygrywa ten, kto komu bardziej dopier*oli. Ogólnie firma ma duży problem z dyscypliną wśród pracowników. Tak to bywa gdy firmę powierza się niedoświadczonym dzieciakom, które chyba dzień wcześniej odebrały dowód osobisty.
Co do benefitow....Za swoja ciężką pracę otrzymasz serię serduszek i tęczy wysłanych na Skype. I zapewnienia jaki jesteś wspaniały i jacy wszyscy są z ciebie dumni. Dosłownie – atmosfera przedszkola.(cukierki tez sie znajda, o pieniadze nie pytaj) Uwazaj na bledy – wszyscy w tej firmie lubia je sobie nawzajem wytykac.
Przykry fakt –zarobki są bardzo słabe. Jak komentarz wyżej – każda małpa dobra, poziom znajomości angielskiego przestał mieć znaczenie. Zanim tu trafisz, koniecznie załap sie do pracy w call center, bo bedziesz zarabiac wiecej niż osoby z wyzszym wyksztalceniem i rozmaitym doświadczeniem zawodowym (o znajomości kilku języków obcych nie wspominając). Oczywiście, możesz „dorobic” na tzw nadgodzinach podczas których głównym zajęciem jest picie kawy i/lub herbaty a co najwazniejsze - obrabianie tyłka nieobecnym pracownikom. Praca poczeka! Przeciez nasmiewanie sie z innych jest wazniejsze 
Podsumowujac – jesli jestes niedojrzalą mendą, lubis naśmiewać się z innych, twoj angielski jest przecietny, ale doskonale wiesz komu i jak lizac dupe, koniecznie przyjdz tu du pracy – doskonale sie odnajdziesz 
9
jakuza 2017-02-07 13:38
Niestety to wszystko prawda. Tka nie dojrzałych ludzi w życiu nie spotkałam. Taka miedzynarodowa firma a wystarczy ,ze ktoś ma inny kolor skóry i już śmiechy. Ktoś gruby albo się inaczej ubiera to też powód żeby go obgadywać. Notoryczne przerwy na papierosa to też kuriozum bo Tym co ładnie w dupe wchodzą daje sie i z 15 przerw na papierosa dziennie. a potem reszta siedzi koło takich śmierdzieli którzy pachną gorzej niż popielniczka .
6
tux 2017-02-09 13:11
no to sie zgubilem - albo zmuszaja do nagdodzin albo 9-17
1
Realista 2017-02-11 17:09
Dobra, zastanawiałem się już od pewnego czasu czy się nie wypowiedzieć, patrząc jednak na ostatnie wpisy nie pozostaje mi już nic innego. Pracuję w AirHelp od około roku - nie pamiętam więc może prawdziwych "starych lat" tej firmy, ale też nie można już powiedzieć żebym był w fazie jakiegoś wstępnego ślepego zauroczenia pracą. Moje wrażenia z pobytu tu są jak najbardziej pozytywne, może z kilkoma wyjątkami o których potem.

Przede wszystkim wprawiają mnie w osłupienie wpisy osób które nie pozostawiają na pracy w AirHelp suchej nitki, mimo oczywistego faktu że dalej tam pracują. Zieje od takiej idei jakiś pielęgnowany wewnętrznie narcyzm, brak zauważenia oczywistej sprzeczności: skoro stać mnie na więcej niż praca w AirHelp, skoro wszyscy inni to "niewykształcone słoiki", "mendy" i konfidenci, który tylko czekają aż kogoś obsmarować za rogiem - skoro to wszystko to "prawda" (a do tego za chwilę) - czemu więc dalej tam pracować? Dlaczego wszystkie osoby które są tak przekonane swojej własnej wartości, tak zażenowane zarobkami, "jadowitą" atmosferą i brakiem podwyżek po prostu nie zmienią pracy?

Wydaje się dla mnie oczywiste że w firmie która jeszcze półtora roku temu operowała wyłącznie na arkuszach kalkulacyjnych i chałupniczych rozwiązaniach, a teraz nagle eksplodowała ze względu na wzrost zainteresowania na rynku perspektywa nagrodzenia od razu każdego fantastycznymi benefitami jest nieosiągalna. Skoro jesteście tak przekonani własnej wartości, tego że wystarczy tu "przeciętny angielski" a cukierki i tęcze na Skypie nie pozwalają Wam spać po nocach do tego stopnia, że w tych samych wiadomościach w których skarżycie się na toksyczną atmosferę wytykacie dwulicowo przerwę na kawę robiących nadgodziny - to znak że problem jest w Was, nie w firmie. Aha, i narzekanie na "szkołę fryzjerską" jednej z trenerek tylko z tego tytułu że samemu skończyło się licencjat - a ktoś inny nie! - to trochę słaby ruch.

To jasne że w firmie zatrudniającej głównie osoby po studiach humanistycznych stawki będą porównywalne do innych firm w podobnej kategorii na rynku, czyli po prostu przeciętne. Trzeba być w życiu realistą: skoro macie do dyspozycji inne oferty o podobnych wymaganiach a lepszej stawce - droga wolna. Ja na pewno nie czuję się pokrzywdzony, zwłaszcza zwracając uwagę na fakt, że na takie właśnie warunki się zgodziłem, a firma oferuje coroczne "rozliczenie" wszystkich wad i zalet Twojej pracy, z możliwością ubiegania się o podwyżkę. Czy raz do roku obiektywnie to za mało? Moim zdaniem tak. Ale czy biorąc pod uwagę fakt, że umowa w AirHelp jest umową normalną, nie śmieciową i dodając do tego profil przeciętnego pracownika: świeżo upieczonego absolwenta humanistycznych studiów magisterskich można powiedzieć że to źle? Na pewno nie.

Zejdźmy na ziemię. AirHelp jest firmą nową i nie wymagającą od swoich pracowników ani doświadczenia, ani kosmicznych kompetencji. Czy naprawdę logiczne jest spodziewanie się tysięcy netto po pracy, w której główną (i najczęściej jedyną) wymaganą umiejętnością jest komunikatywna znajomość najpopularniejszego języka na Ziemi?

Żeby krótko wrócić do niektórych zarzutów: nie słyszałem nigdy w pracy ani jednego rasistowskiego komentarza, chyba nawet żartu. Nie zdarzyło mi się zetrzeć z managementem. Obojętne mi są owoce w piątki, halloweenowe pierdoły, mitingi i ciasta na urodziny. Trudno jednak nazwać te rzeczy wadami: dziwi mnie że w tak "międzynarodowej" firmie pełnej osób znających języki i obytych wydawałoby się kulturowo tyle "polactwa". Tu wstaw przysłowie o darowanym koniu i jego zębach. "Czepianie się i obgadywanie" za robienie błędów w pracy to też mit: to że ktoś kiedyś miał gorszy dzień i nie użył głupiej emotikony ze Skype zwracając Ci uwagę na źle zatwierdzony wniosek to jeszcze nie mobbing. Czy czasami ktoś się o kimś wypowie za jego plecami? Pewnie i tak, ale mówimy tu o środowisku setek ludzi. Tego zjawiska całkowicie uniknęlibyśmy chyba tylko w zakonie.
A co do faworyzowania poszczególnych zmian: słyszałem różne zdania, więc jednoznacznie się nie wypowiem, absurdem jest jednak stwierdzenie że ktokolwiek kogokolwiek do którejkolwiek zmiany zmuszał! Wszyscy mieliśmy ten wybór przed sobą podczas rozmowy o pracę.

Wady, żeby tak pięknie nie było: to prawda że pojawiają się w firmie pierwsze przejawy przemiany w "korporację". Trochę szkoda, i na pewno zanika tu przy okazji pewien serdeczny aspekt relacji góra->dół, nie rozumiem jednak zdziwienia co po niektórych. Czy naprawdę spodziewaliście się że na rynku rozwijającym się w takim tempie biuro będzie na zawsze liczyło 40 osób znających się z imienia? To jasne że potrzebne są procedury, większy rygor i pewna biurokratyczna otoczka. Czy chciałbym żeby znowu było inaczej, luźniej, bardziej bombastycznie tak jak kiedyś? Pewn
14
Realista 2017-02-11 17:11
C.D.

Pewnie tak. Ale tak samo chciałbym znowu być dzieckiem i bawić się w piaskownicy. Czy byłoby fajniej? Na pewno. Czy to realistyczna prośba? Na pewno nie.

Powiedziałbym że prawdziwym problemem firmy jest jak na razie dość spora niepewność jaką jeszcze zawiera w sobie rynek. AirHelp opiera się w zasadzie na dwóch artykułach prawnych, których zmiana przez Komisję Europejską oznaczałaby (przynajmniej na dzień dzisiejszy) niemałe kłopoty. Szkoda też że szybki rozrost firmy zaczyna powodować pewien ścisk w biurze - nie nazwałbym jednak tego gigantycznym problemem. W poprzednim biurze było gorzej, a te czasy wszyscy wspominamy bardzo dobrze.

Dla osób myślących o złożeniu aplikacji: jeśli pasjonuje was praca z językiem, droga wolna, nie rozczarujecie się. Może być czasami ciężko, może trochę dziwnie ze względu na rozrost firmy: fundamentalnie jednak praca nadal jest tak dobra jak była. Nie patrzcie na opinie malkontentów którzy pomimo stawiania siebie na piedestale ze smutkiem tu tkwią od lat. To już ich własny problem, i przerośnięte ego.

Dla moich współpracowników ze wszystkich zmian i działów: błagam, mówmy sobie nawzajem co można poprawić. Nie róbmy jednak tego na siłę rzucając zmyślonymi argumentami.
15
Tomi 2017-02-11 21:22
Po kolei.

Pracuję w AirHelp stosunkowo krótko, ale na tyle długo, żeby sobie wyrobić obiektywną opinię. Nikt mi nie zapłacił, żeby to napisać, nie nakłaniał. Po prostu szukając kilka miesięcy pracy, sam tu trafiłem i przeglądałem opinię- to samo zresztą robiłem w przypadku każdego innego pracodawcy i mam wrażenie, że pomimo fajnej idei gowork i znalezienia cennych komentarzy, dominują opinie ludzie rozgoryczonych, którzy albo w ogóle pracy nie dostali i dają z dup* jedynki albo wypisują brednie.

Zaczynając. Pracuję w dziale operacji, jako junior claim specialist, w języku angielskim. Język angielski jest językiem komunikatywnym w firmie, z racji dużej ilości obcokrajowców. Jednak w swoim zespole mam samych Polaków, stąd rozmawiamy normalnie po polsku. Atmosfera jest świetna. Luźna. Większość komentarzy musi naprawdę pochodzić od ludzi będących skrajnymi sztywniakami. W pracy jest wiele 'ciekawych' zgłoszeń od ludzi, stąd dla mnie czymś całkowicie naturalnym są heheszki z nich. Jednak litości, wszystko w granicach rozsądku i wewnątrz firmy. Nikt nie lubi poważnej atmosfery, tym bardziej w niej pracować. Stąd częste rozluźnienia. Dystans. Dystans ludzie, bo inaczej zginiemy. Mam wrażenie, że większości ludzie na gowork chyba im definitywnie go brakuje. Podśmiechy z czarnoskórych? Grubych? Nigdy nie byłem tego świadkiem i byłoby to głupie, skoro tacy ludzie są w firmie. Wszyscy się do wszystkich uśmiechają, żartują, mają d y s t a n s. Jeśli komuś go brakuje, to faktycznie, niech może lepiej idzie do innej firmy.

Sama praca, przynajmniej w moim dziale jest bardzo w porządku. Lekka, przede wszystkim nie stresująca. Każdego można prosić o pomoc i na pewno nas nie oleje. Ogólna pomoc w dwie strony jest powszechna. 35oo brutto na początek. Większość osób ma tu chyba jakieś nie wiadomo jakie mniemanie o sobie i żądna nie wiadomo jakich kwot. To wyższa stawka niż w większości korpo jak na początek. Tym bardziej, że sama praca przyjemna, nie myślimy w niedzielny wieczór 'o boże, jutro poniedziałek wrrr'.

Możliwości awansu ogromne, szkolenia do innych działów wszędobylskie. Multisport + całkowicie za darmo, nieodpłatnie. Pakiet medicover, prywatnej opieki medycznej w cenie. Lunche firmowe, imprezy, owoce i inne w pakiecie. Imprezy integracyjne też. Praca ma MacBookach

Generalnie polecam. Jak ktoś jest towarzyską osobą, lubi poznawać wiele fajnych i ciekawych osób, to naprawdę tu się odnajdzie!
12
Weekendowa Airhelperka 2017-02-11 22:03
Chciałabym wypowiedzieć się o pracy w AirHelp z perspektywy osoby pracującej w niestandardowych godzinach pracy - zmiana weekendowa po 12 godzin.

Już na wstępie powiem, że nigdy nie słyszałam o zmuszaniu kogoś do pracy w takich i takich godzinach. Uważam, że moi przełożeni podchodzą do sprawy elastycznie. Nie ma najmniejszego problemu z ustaleniem godzin pracy. Standardowa zmiana weekendowa to 9-21 jednak są ludzie, którzy za wcześniejszą zgodą są w stanie dopasować godziny tak aby zdążyć na autobus, skm czy wyprowadzić psa na spacer.

Pod żadnym pozorem nie ma zasady "siedź na tyłku, nie odzywaj się, nie oddychaj, nie miej swojej opinii". W weekendy pracujemy w zdecydowanie mniejszym gronie więc o atmosferze ze zmiany dziennej jestem w stanie mało powiedzieć. W naszym zespole wszyscy sobie pomagamy, jesteśmy otwarci i pozytywnie do siebie nastawieni.

Jaki jest największy problem z perspektywy mojej zmiany? Zdecydowanie mniejsze poinformowanie o nowych procedurach i wiadomościach, które są chlebem powszednim na zmianie dziennej. Zostało to jednak zakomunikowane i takie problemy zdarzają się coraz rzadziej. Takie niedopatrzenie, chociaż frustrujące, są jedną z niewielu wad.

Relacja góra-dół jest według mnie rewelacyjna. Moja przełożona jest człowiekiem nie zadzierającym nosa. Pomimo iż nie pracuje z nami, jest zawsze dostępna na Skypie, o najdziwniejszych porach dnia i nocy. Traktuje nas jak sobie równych.

Co do zarobków - nie rozumiem ludzi, którzy nie przepracowując nawet 6 miesięcy mogą wołać od podwyżki i skarżyć się na brak możliwości rozwoju. Z własnego doświadczenia wiem, że dobra jakość pracy jest zauważana i nagradzana. Nie wystarczy siedzieć i pachnieć, wkładać minimum pracy i oczekiwać podwyżek bądź premii.

Rasistowskich komentarzy nigdy nie słyszałam - pracujemy w międzynarodowym środowisku gdzie kolor skóry czy pochodzenie nie ma najmniejszego znaczenia.

Podsumowując, czy uważam, że AirHelp powinno się zmieniać na lepsze? Zdecydowanie tak ale jest to priorytetem każdej firmy. Czy obiecywano mi więcej niż dostałam? Nie. Czy jestem zadowolona z warunków panujących na mojej zmianie? Zdecydowanie tak.
8
karina 2017-02-28 14:33
jak wygląda proces rekrutacyjnego spotkania w Gdańsku na claim juniora specialista z ang.? jakie testy, pytania?
Ala 2017-02-28 15:19
Ja miałam całość rozmowy po angielsku, pytania w stylu dlaczego chcesz dla nas pracować, wymienić mocne strony, trochę pytań o mojej obecnej pracy. Generalnie sama rozmowa przebiegła standardowo, bez jakichś wydziwianych pytań.
1
Agata Orlikowska 2017-02-28 15:41
Pani Karino,

dziękujemy za zainteresowanie procesem rekrutacyjnym w AirHelp.

Podczas około 30-minutowego spotkania w naszym biurze zweryfikowana zostanie Pani znajomość języka angielskiego, a pytania zadawane przez Managera dotyczyć będą Pani doświadczeń, motywacji i kultury pracy. Oprócz pisemnej i ustnej weryfikacji języka, może Pani spodziewać się również części poświęconej pracy w AirHelp, podczas której to my opowiemy o sobie.

Nasi Managerowie są otwarci i sympatyczni - zachęcamy do aplikacji na interesujące Panią stanowisko i przekonania się o tym na własnej skórze.

Pozdrawiam,
Agata Orlikowska
HR, Junior Recruiter
AirHelp
3
Karina 2017-02-28 19:01
Pisemnie? Test otwarty, zamknięty, czy jakiś case? :)

Dziękuję za intro ;-)
Kasia B. 2017-03-09 12:02
ile teraz na start dają w Air Help? 2500 brutto, 3000 brutto, 3500 brutto? Bo zastanawiam sie czy zlozyc tam na juniora specialista i ile ew. chciec, zeby nie przesadzic ;-)
1
gość 2017-03-09 15:19
Rekrutacja przez jobhouse straszna lipa. Żadnej informacji po rozmowie, która moim zdaniem przebiegła pomyślnie. Profesjonalne firmy dają znać również w przypadku, gdy firma dla której rekrutują ostatecznie nie zdecyduje się na kandydata.
1
Karina 2017-03-09 16:01
Nie masz co tracic, 2100 netto na start.
5
Widzowa 2017-03-09 16:24
Nie wstyd Pani Agato tyle proponować wykształconym kandydatkom?
4
kandydat 2017-03-24 14:36
No bez przesady - co to znaczy 'nie wstyd'? Proponować można cokolwiek, byle zgodnie z prawem (2k BRUTTO), do kandydata należy decyzja, czy znajdzie lepszą, ciekawszą pracę gdzie indziej. 2100 netto to z jednej strony nie dużo, z drugiej strony zgodnie z rynkiem. Zatem zachęcam do realizmu i odejścia od roszczeniowej postawy. Nikt nikogo do niczego nie zmusza :)
3
ewa 2017-03-27 10:32
Ja podalam na rozmowie telefonicznej 5 - 6 tys brutto, podziekowali po 2 dniach !
1
roberta skowron 2017-04-05 20:09
sorry, ale za 2000 netto to oferuja Ci mieszkanie z rodzicami de facto, a chyba to nie praca?
3
Agata Orlikowska 2017-04-12 12:51
Szanowni Państwo,

dziękujemy za zainteresowanie procesem rekrutacyjnym w naszej firmie. Z chęcią odpowiemy na Państwa pytania. Korzystając ze wsparcia agencji rekrutacyjnych w pozyskiwaniu Kandydatów, staramy się, by proces był równie transparentny i komfortowy jak nasza standardowa rekrutacja. Państwa sugestie dotyczące przebiegu rekrutacji są na bieżąco przekazywane do naszych partnerów.

Polityka firmy nie pozwala nam na publiczne komentowanie kwestii poziomu wynagrodzeń. Zapewniamy jednak, że oferty składane Kandydatom stanowią wypadkową ich kwalifikacji, przebiegu rozmowy kwalifikacyjnej oraz warunków rynkowych. Proces rekrutacyjny zaczynamy od zapoznania się z oczekiwaniami finansowymi Kandydata i staramy się nie zajmować Państwa czasu w przypadku braku zgodności z naszym budżetem.

Jeżeli mają Państwo uwagi dotyczące procesu rekrutacyjnego lub nie otrzymali Państwo informacji zwrotnej, będę wdzięczna za bezpośredni kontakt pod adresem: agata.orlikowska@airhelp.com.

Pozdrawiam,
Agata Orlikowska
HR, Junior Recruiter
AirHelp
1
Zostaw swoją opinię o AirHelp Poland Sp. z o.o. - Gdańsk
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie AirHelp Poland Sp. z o.o.