WRZ
19

Ile naprawdę kosztuje Twoja pensja? (INFOGRAFIKA)

Wynagrodzenie zawarte w umowie o pracę różni się od tego, które trafia do kieszeni pracowników. Wbrew pozorom kwota brutto nie jest kosztem ponoszonym przez pracodawcę – w istocie jest on dużo większy. Co zatem na niego wpływa oraz jak wygląda kwestia odprowadzania składek w przypadku umów cywilnoprawnych?

Wynagrodzenie brutto a netto

W polskim kodeksie pracy na próżno szukać rozróżnienia na pensje netto i brutto. Pierwsze z nich oznacza kwotę, otrzymaną w dniu wypłaty, czyli faktycznie zrobione pieniądze – te, które trafiają do portfela pracownika. We wspomnianych już przepisach mowa o wynagrodzeniach w ogólnym tego słowa znaczeniu, przez co należy rozumieć stawki brutto. Podobnie rzecz ma się z wartościami zawieranymi w umowie o pracę. Wszystko dlatego, że wynagrodzenie to nie tylko pieniądze, które otrzymujemy na własny użytek, ale również wszystkie składki, obligatoryjnie odprowadzane przez pracodawcę, np. składka na ubezpieczenie zdrowotne, dzięki której zatrudniona osoba ma możliwość skorzystania z darmowej służby zdrowia lub składki emerytalnej, której odprowadzanie uprawnia po osiągnięciu wieku emerytalnego do pobierania stosownego świadczenia. Oba zobowiązania mimo iż nie trafiają bezpośrednio do kieszeni pracownika, to mogą być traktowane jako swego rodzaju gratyfikacje.

Jakie koszty ponosi pracodawca?

Poruszając aspekty dotyczące wynagrodzeń należy zwrócić uwagę nie tylko na kwoty brutto i netto, ale również na wydatki z tym związane, ponoszone przez pracodawcę. Osoba zarabiająca 2000 zł brutto generuje większe koszty niż te, które zawarte są w umowie o pracę. Całkowity wydatek przedsiębiorcy przeznaczony na „utrzymanie” takiego pracownika wynosi ponad 2 400 zł. W przypadku kwoty oscylującej w granicach średniej krajowej, czyli ok. 4 500 zł  brutto z kieszeni pracodawcy ubywa w istocie ponad 5 400 zł. Tymczasem na konto osoby otrzymującej takie wynagrodzenie wpływa 3 200 zł (stawka netto). Różnica między tym, co trafia do jego portfela, a tym co wypływa z kasy przedsiębiorcy jest zatem kolosalna i – w wypadku tej symulacji – wynosi 2 200 zł! Jeszcze większą dysproporcję można zaobserwować, gdy inkasowane zarobki wpisują się w drugi, 32-procentowy próg podatkowy. Generując dochody na poziomie 8 000 zł netto miesięcznie, nasz pracodawca odprowadza łącznie 13 733,07 zł, mimo iż kwota widniejąca w umowie o pracę jest o ponad 2 000 zł mniejsza. Wszystko dlatego, że przedsiębiorca poza wynagrodzeniem brutto ponosi również dodatkowe obciążenie wynoszące ok. 20% pensji brutto. Pracodawca odprowadza składki na: ZUS, NFZ oraz zaliczkę PIT.

Umowy cywilnoprawne, a wynagrodzenie

Inaczej niż w przypadku etatu wygląda sytuacja umów zlecenia oraz o dzieło. Przy drugich z nich sprawa jest prosta – nie odprowadza się żadnych składek do ZUS, a jedynym kosztem uzyskania przychodów przedsiębiorcy jest wynagrodzenie brutto pracownika. Konieczność ubezpieczenia w umowie o dzieło następuje tylko wtedy, gdy zawierana jest ona z własnym pracodawcą lub działania z niej wynikające świadczone są na jego rzecz. Inaczej wygląda kwestia umów-zlecenie. Jeśli praca w oparciu o nią jest jedynym sposobem zarobkowania, a zatem również jedyną formą ubezpieczenia, zawierający ją będzie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniu: emerytalnemu, rentowemu oraz zdrowotnemu. Decyzja dotycząca odprowadzania składek na ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolna. W przypadku zawarcia kilku takich umów, to konieczność ubezpieczeń niesie za sobą ta, która podpisana została wcześniej. Żadnych ze wspomnianych obciążeń nie niesie za sobą zawieranie umów z uczniami szkoły ponadpodstawowe, policealnej lub studentami. To tłumaczy dlaczego przedsiębiorcy tak chętnie w ofertach pracy zawierają dopisek „status studenta mile widziany”. Należy również pamiętać, że często zdarza się iż osoby zatrudnione na etat dorabiają do podstawowej pensji i pracują również w oparciu o tę formę umowy cywilnoprawnej. W tym wypadku nie ma konieczności odprowadzania składek, jeśli umowa nie została zawarta z własnym pracodawcą na jego rzecz oraz osiągane zarobki wynoszą co najmniej minimalną krajową.


  • Geldmarket

    Świetnie opisane przykłady i grafika , uświadamiamy sobie ile kosztuje zatrudnienie pracownika w monecie kiedy sami jestesmy szefami. Druga strona medalu to uświadomienie sobie ile pracodawca musi odprowadzać kosztów dając komuś zatrudnienie nie dość że sam pracownik z kwoty brutto jest sporo obciążony to dodatkowo firma która go zatrudnia . Niskie koszty wydaja się przy niskich pensjach inaczej wygląda to już przy kwotach 4-5 tys brutto . A teraz wyobrazmny sobie ile musi odprowadzić pracodawca za 10 pracowników. A wiec gdyby znieśc te koszty po stronie pracodawcy i dać te pieniądze pracownikowi by zarobił wiecej czy nie było by lepiej?? Zwiększenie źróbków ciągnie za sobą zwiększenie popytu a wiec i podaży co generalnie zwiększa rozwój gospodarki , zatrudnienie i zwiększenie płac .

    Odpowiedź

    • GoWork.pl Autor:

      Bardzo dziękujemy! 🙂 Niestety zdecydowana większość z nas patrzy na pensje przez pryzmat kwot netto i brutto. Tymczasem całkowity koszt utrzymania pracownika jest zdecydowanie większy. Tę przepaść widać już w przypadku jednego pracownika, a co dopiero, gdy jest ich kilku? Zgadzamy się z bardzo trafną uwagą, że mniejsze obciążenia pracodawców mogłyby mieć pozytywne przełożenie na pensje pracowników, a to przełożyłoby się na wzrost gospodarczy.

      Odpowiedź

  • Pracownik

    Jakie koszty ponosi pracodawca? – żadne, wszystkie koszty wypracowuje i ponosi pracownik przecież pracodawca nie płaci tych składek i podatków z własnych pieniędzy (np. spadku po dziadku).

    Odpowiedź

    • GoWork.pl Autor:

      Owszem, koszty te może są wypracowywane przez pracownika, ale być może jeśli pracodawca nie musiałby odprowadzać tak dużej kwoty, to więcej trafiałoby właśnie do kieszeni zatrudnionych? 🙂

      Odpowiedź

    • Ktoś

      Wypracowane przy stanowiskach produkcyjnych, w handlu albo usługach. Stanowiska typowo biurowe niestety tego nie robią więc

      Odpowiedź

  • kubos

    Niestety dużo ludzi nie potrafi zrozumieć tego, ile pracodawca musi faktycznie zapłacić za pracownika. Fakt faktem gdyby te pieniądze które przeznacza pracodawca do urzędu były dla pracownika, to gospodarka rozwijała by się znacznie lepiej.

    Odpowiedź

    • GoWork.pl Autor:

      Na pewno większe wypłaty miałyby pozytywny wpływ na stan gospodarki, a lwia część środków i tak wróciłaby do budżetu tylko w innej formie. Pracodawcy nie zawsze są skąpi, po prostu utrzymanie pracownika jest w Polsce bardzo drogie. Z całą pewnością gdyby ludzie mieliby więcej pieniędzy to ruszyłaby konsumpcja a lwia część środków i tak wróciłaby do budżetu.

      Odpowiedź

  • Rozwody Kraków

    Zawsze istnieją te dwie strony medalu, z jednej strony chcemy więcej a z drugiej nie rozumiemy dlaczego nie dostaniemy więcej, świetnie rozpracowany materiał mam nadzieję że uświadomi niektórym osobom co to znaczy tak naprawdę koszt pracownika, co prawda w jakiś sposób się to zwraca pracodawcy lecz często minimalnie więc im więcej osób zatrudni pracodawca tym więcej będzie z tego miał.

    Odpowiedź

    • GoWork.pl Autor:

      Dziękujemy! 🙂 to bardzo ważne abyśmy zrozumieli ważny termin, jakim jest „koszt utrzymania pracownika”. Niestety zarobki w Polsce w porównaniu do zachodniej części kontynentu są niewielkie, na co na pewno wpływ mają kwoty, którymi obciążeni są pracodawcy.

      Odpowiedź

Dodaj komentarz

Nie będzie opublikowany na stronie.